Przedświąteczny (giga)haul

Cześć Dziewczyny!

Jak tam przygotowania do świąt? Zaczęłyście już porządki? Wszystkie prezenty kupione? :)

Ja zawsze przy okazji kupowania świątecznych niespodzianek dla rodziny robię także prezenty sobie. Czasem przy okazji do koszyczka wpadnie jakiś kosmetyk i nagle okazuje się, że przed Gwiazdką wydałam zdecydowanie więcej niż planowałam. Macie tak?

W tym roku zebrałam wszystkie produkty jakie kupiłam w grudniu i powstał post tasiemiec, dlatego bez zbędnego wstępu zapraszam do oglądania:

Zacznę od prezentu, który kupiłam sama sobie. Zamówiłam pudełko PinkJoy, które wydało mi się fajną inicjatywą, a kosztowało naprawdę niewiele. Ciekawe co znalazło się w środku?


  1. Odżywka do włosów "piwo i pszenica" co prawda tytułowe składniki daleko w składzie, ale sam skład jest bardzo przyjemny, mam przeczucie, że mi podpasuje. Właśnie dzięki prostocie.
  2. Oczyszczający peeling do twarzy "czysta linia" z pestek moreli i wyciągiem z rumianku. Swego czasu było go dużo w blogosferze. Peelingów do buzi wiecznie u mnie deficyt, bo jest to jeden z tych kosmetyków, których używam rzadko i nieregularnie. Cieszę się, że będę mogła go przetestować
  3. Odżywczy krem "Shilajit" do skóry normalnej i tłustej, wydaje się być ciekawy. Czas zabrać się za denkowanie kremów...
  4. Ochronny krem do rąk "Silikon", krem do rąk w sam raz na zimę. Niestety z powodu profilu pracy w stajni, częstego wychodzenia na mróz bez rękawiczek kremy do rąk są u mnie w ciągłym użyciu!
  5. Żel z kompletem aminokwasów i mikroelementów "Carina", chyba tego produktu z całego pudełka jestem ciekawa najbardziej. Po zużyciu posiadanych już kremów pójdzie na pierwszy ogień!
  6. Próbki produktów GoCranberry polskiej firmy.
Zamówienie z Yves Rocher, tak przy okazji kupowania prezentów! Robiłam zamówienie przez stronę internetową to od razu wrzuciłam do koszyczka coś dla siebie!
  1. Hair repair oil, nie powiem, po prostu z czystej ciekawości. Ma skład który teoretycznie powinien odpowiadać moim włosom, zobaczymy, jeszcze go nie używałam.
  2. Maseczka z glinką marokańską, czyli prezent do zakupów, na który tak czy siak miałam dużą chrapkę. Zbiera bardzo pozytywne opinie, użyłam jej raz i było to bardzo przyjemne pierwsze wrażenie. Niestety brak mi regularności w stosowaniu maseczek.
  3. Cure Solutions, kuracja usuwająca oznaki zmęczenia, jednym słowem kolejny krem. Także prezent do zakupów. Jestem bardzo ciekawa, ma przyjemnie wyglądający skład.
  4. Płyny pod prysznic czekolada z pomarańczą i czekolada z maliną. Nie mogłam się nim przeć, pachną jak delicje, a kto nie lubi delicji?
  5. Pielęgnujący krem do rąk 2w1, interesujący zapach, niektórym może się nie podobać. Dosyć lekki i delikatny. Plus, że bardzo szybko się wchłania. Idealny do torebki na co dzień. 
  6. Waniliowy peeling do ciała, Yves Rocher ma przepięknie pachnące produkty, ten peeling jest jednym z nich. Złuszcza przyzwoicie, zostawia przyjemną olejową warstewkę na skórze, a jego używanie to sama przyjemność. Niestety nie należy do najwydajniejszych. UWAGA, nie zawiera parafiny :D
  7. Tusz Sexy Pulp, chodziłam w okół niego strasznie długo. Tyle z Was go poleca, że nie mogłam się oprzeć. Gdy wysłużony Max Factor dobijał dnia, bez wahania skierowałam się w stronę Yves Rocher. Muszę przyznać, że Sexy Pulp jest genialny!
  8. Próbki kremów GoCranberry polskiej firmy.

Na koniec zakupy z Rossmanna:

  1. Puder Bourjois, healthy balance, bardzo fajny puder, żółty odcień, matuje na długo, na twarzy wygląda bardzo naturalnie. Jestem super zadowolona z zakupu i polecam całym sercem! Po raz kolejny nie zawiodłam się na produkcie Bourjois.
  2. Płyn Micelarny Bourjois, wracam do niego z podkulonym ogonem po testach innych miceli. Ulubiony za tą cenę!
  3. Płyn do higieny intymnej Facelle, oczywiście do mycia włosów. Świetnie się pieni, do delikatnego mycia idealny!
  4. Maybelline, Baby Lips, cherry me, kupiłam z ciekawości. Akurat potrzebowałam pomadki ochronnej, nie pogardziłam koloryzującą. Daje bardzo ładny naturalny efekt na ustach, pięknie pachnie wiśniami (bardzo żałuję, że nimi nie smakuje), niestety nawilża słabo, chroni na krótko. Nie mniej lubię ją za kolor!
  5. Pomadka nawilżająca Lovely, nr 08. Potrzebowałam szminki w kolorze nude, nie miałam żadnej a bardzo podoba mi się makijaż z ustami w tym odcieniu. Pomadki Lovely mają fajną konsystencję masełka, nie wysuszają. Jestem bardzo zadowolona z zakupu.
  6. Tusz Lovely, Pump up, tyle z Was go poleca, że nie mogła nie spróbować. Kupiłam też jeden mojej mamie, jest zachwycona. Świetnie podkreśla jej krótkie i dosyć rzadkie rzęsy. Na moich długich i gęstych też prezentuje się ładnie, nie skleja co najważniejsze!
  7. Korektor Revlon, colorstay, nr. 02 Light, potrzebowałam korektora pod oczy, wzrok zaprowadził mnie do szafy Revlona i tam był ON. Musicie wiedzieć, że w 100% spełnia moje oczekiwania, no może po za ceną. Nie podrażnia oczu, rozświetla spojrzenie, nie wchodzi w załamania i ładnie kryje cienie. 
Znacie te produkty? Podobnie jak ja wpadacie w szał zakupowy przed świętami, czy też trzymacie się wyznaczonego celu; kupna tylko prezentów?

Komentarze

  1. niektórych nie znam, u mnie jeszcze dużo rzeczy do zrobienia

    OdpowiedzUsuń
  2. sporo nowości :D tusz Lovely akurat wczoraj pojawił się w moim poście, powinnaś być zadowolona :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Sporo tych nowości grudniowych : ) Pink Joy wydaje się ciekawe ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ta kolekcja YR niesamowicie kusi, ale mam już tyle żeli... :(

    OdpowiedzUsuń
  5. nie bardzo mi sie pdooba to rosyjkei pudelko ;( ale reszta super :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Same wspaniałości, niech Ci dobrze służą. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. sporo tego :) muszę spróbować micela z Bourjois skoro tak zachwalasz ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja ostatnio najpierw kupiłam sobie 3 prezenty, a potem dopiero zajęłam się prezentami dla rodziny ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. te nowe pudełko wydaje się być mocną konkurecnją dla Glosy i Shinyboxów :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja w tym roku miałam dokładnie to samo:) Zdecydowanie za dużo wydałam na swoje prezenty :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo fajne zakupy poczyniłaś :) I ja zamówiłam pudełko Pinkjoy, żałuję, że składy nie są bardziej eko, ale i tak generalnie jest fajne :)
    Również kupiłam Babylips Cherry Me, podoba mi się ten delikatny kolor, który nadaje ustom :)
    Co do zakupów to i u mnie trochę nadprogramowych rzeczy przybyło ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wszystko Chwyta za serducho,olejek z YR jest super!

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale GIGA haul! :)

    PS. Zapraszam do mnie na rozdanie, do wygrania w innej wersji kolorystycznej Baby Lips Maybelline, eyeliner Rimmel oraz piaskowy lakier :)
    Wesołych świąt !

    OdpowiedzUsuń
  14. Widzę byłaś bardzo grzeczna w tym roku :) Nie ma to jak samemu sobie coś sprezentować, w końcu czy ktoś zna lepiej nasze potrzeby i zachcianki :) ?
    Anomalia

    OdpowiedzUsuń
  15. Tusz do rzęs z Lovely także ostatnio sobie sprezentowałam. ;> Dodatkowo kusi mnie olejek z YR.

    OdpowiedzUsuń
  16. pudełeczko PinkJoy jest świetne ! :)
    zapraszam też do mnie na rozdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. ojjj ale zakupy! :d
    lubię ten tusz z rossmana : D

    OdpowiedzUsuń
  18. To rosyjskie pudełeczko ma super zawartość.

    OdpowiedzUsuń
  19. Fajny jest Pink Joy, może też go sobie kiedyś zamówię :) a z Yves Rocher same pachnidełka: )

    OdpowiedzUsuń
  20. nie słyszałam jeszcze o PinkJoy ale zawartość cieszy oko:)

    OdpowiedzUsuń
  21. This article has geniunely proven to be an eye opener. This field is generally full of such a large quantity of junk, but youve written a real treat amongst the dross. Thanks.
    Bored Games Darts
    Casino Games Fencing
    Chat Games Falconry

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty