czwartek, 28 lutego 2013

Trochę prywaty + zapraszam na rozdanie

Cześć Dziewczyny!

W zasadzie to dobry wieczór, bo jak piszę tą notkę to jest już u mnie prawie godzina 23.00. Niestety znów zniknęłam na kilka dni z blogosfery. Poświęcam się aktualnie treningom i szkole, a doba wciąż jest za krótka i na złość nie chcę się wydłużyć! Ale nie martwcie się, pojawię się już jutro, zostanę przez weekend i postaram się wyprodukować kilka postów na zapas. Jako, że mam mnóstwo tematów do poruszenia chciałam się zapytać o czym chciałybyście przeczytać w pierwszej kolejności!

  1. wyzwanie w naprawianiu kręgosłupa, m.in hula hop- wstęp
  2. lutowa aktualizacja włosowa
  3. podsumowanie projektu denko ze stycznia i lutego
  4. zakupowy haul z lutego
  5. o tym jak odświeżyłam stary zegarek
  6. dokładną recenzję maski Kamille Wax nad którą pieję już jakiś czas
  7. o domowej maseczce skrobiowej
  8. czy wcierka Joanny z czarną rzepą na prawdę działa?
  9. o zbawiennym działaniu miodu na nasz organizm

Dużo tego prawda? Dajcie znać w komentarzu!

Jednak wbrew pozorom nie jest to główny temat mojego dzisiejszego posta. Chciałabym was zaprosić na rozdanie u Beauty & MAC

Prawda, że świetne nagrody?

Macie szanse wygrać:
Guerlain Calligraphy Eye & Lip Palette
Dior 453 Rose Vamp
Lush Ponche

Mnie się oczy skrzą na sam widok tych cudeniek! Chcecie, czy nie wziąć udział w rozdaniu zapraszam was na bloga Marti bo na prawdę warto! Ładne zdjęcia, lekkie 'pióro' wszystko to co cenie w blogowaniu!

niedziela, 24 lutego 2013

Pogrubienie i podkręcenie od Paese

Cześć!

Korzystając z weekendu piszę dla Was kolejną recenzję. Dzisiaj chciałabym zaprezentować maskarę od Paese, SupraLush pogrubienie i podkręcenie. Czy otrzymałam wszystko to co gwarantuje producent?

*Uwaga, dużo zdjęć!*

Zacznę może od opakowania, wizualnie jest trochę tandetne, ale podoba mi się jego forma- kanciasta, oraz to, że wszystkie napisy są w jednym stylu. Generalnie ani nie kuje w oczy, ani też nie cieszy.

Za to szczoteczka jest dokładnie taka jak lubię! Tradycyjna, dość wąska ze spiralnie ułożonymi włoskami, które na jednej krawędzi są krótsze. Bardzo wygodnie się nią operuje, bardzo przyzwoicie rozczesuje rzęsy.
Co mogę powiedzieć o naszej współpracy? Maskara daje bardzo delikatny efekt, także aby uzyskać mocne podkreślenie rzęs trzeba się trochę szczoteczką namachać. Nie skleja rzęs, czasem troszkę grudkuje, ale wszystko daje się ładnie wyczesać. Konsystencja praktycznie od samego początku jest w porządku, nie kruszy się, ani nie osypuje. Czerń jest ładna, głęboka. Faktycznie podkręca rzęsy- ale moje są podatne na stylizacje, delikatnie je pogrubia i odrobinę wydłuża, ale to wszystko nie jest spektakularne.

A teraz efekt naoczny :)




Jak łatwo się domyślić po lewej moje rzęsy 'sote', po prawej umalowane. Niestety nie mam aktualnych zdjęć rzęs bez tuszu, a są niestety trochę biedniejsze niż po kuracji olejkiem rycynowym. Jestem na etapie ich odbudowy.

Więcej zdjęć:

po kliknięciu kolaż powiększy się

Podsumowując, jeżeli lubicie mocny efekt na oku to nie jest produkt dla was, jednakże moim zdaniem jest zupełnie wystarczająca w roli 'dzienniaka' Ja jestem zadowolona, że do mnie trafiła i używam jej z przyjemnością!

Znacie ten produkt? Jakie macie zdanie na temat firmy Paese? Ja uważam, że mają zarówno kilka bubli jak i kilka na prawdę fajnych produktów!

(Tutaj dla przypomnienia i porównania Manhattan Go4Big Lashes na moich oczach)

piątek, 22 lutego 2013

Tygodniowy Plan Pielęgnacji Włosów vol. 23

Cześć Dziewczyny!

Powoli wracam do życia i normalnego funkcjonowania, ale idzie mi to dość opornie. Wciąż mam więcej spraw do załatwienia niż czasu na wszystko. Mam nadzieję, że uda mi się powrócić do częstszego pisania postów.

Po ostatnim eksperymencie postanowiłam wrócić do mojej normalnej pielęgnacji na którą składa się metoda OMO oraz intensywne olejowanie. Nie przeczę, że gruntowne oczyszczenie nie było moim włosom potrzebne, jednak nadal borykam się z przesuszem oraz podrażnionym i swędzącym skalpem...

Zapraszam was do planu:


Sobota 16.02.13
O: maska Pilomax, Kamille Wax na 30minut
M: szampon BabyDream
O: odżywka Choisse z limonką i imbirem
odżywka b/s: Joanna Naturia z lnem i rumiankiem
stylizacja: żel mrożący Joanna
suszenie: plnuking, dyfuzor, doschnięcie naturalnie
ochrona: jedwab Marion


Spostrzeżenia: gdyby nie odrobina puchu to nie maiłabym moim włosom zupełnie nic do zarzucenia. Ładnie poskręcane w korkociągi na całej objętości. Jedna nie są w zupełności tak nawilżone jak były przed eksperymentem, trochę mniej dociążone i nie aż tak błyszczące. Dochodzę też do wniosku, że moja ukochana maska dużo lepiej sprawdza się po myciu niż przed.

Niedziela 17.02.13- NIC

Poniedziałek 18.02.13
olej: oliwa z oliwek

Wtorek 19.02.13
M: szampon BabyDream
O: odżywka Alterra z granatem i aloesen
odżywka b/s: Joanna Naturia z lnem i rumienkiem
suszenie: plunking, dyfuzor
ochrona: jedwab Marion


Spostrzeżenia: chciałam dać ostatnią szansę resztce odżywki Alterry i niestety po raz kolejny się na niej zawiodłam. Efekt trochę uratowała nałożona na noc oliwa z oliwek, więc nie ma aż tak dużo puchu. Jednak zdecydowanie 'widać' porowatość włosa, oraz pojawiła się suchość.

Środa 20.02.13- NIC

Czwartek 21.02.13- NIC

Piątek 22.02.13- NIC

Jak podobają wam się moje włosy w tym tygodniu? :)

niedziela, 17 lutego 2013

Odżywka z granatem i aloesem Alterra; klasyka #4

Cześć dziewczyny! Jak mija wam weekend? :)

Wszelkiego rodzaju klasyki mają to do siebie, że z góry zawieszamy im bardzo wysoko poprzeczkę. Często jednak oczekujemy czegoś, czego produkt fizycznie nie jest w stanie nam dać. Ja staram się tego nie robić, podchodzę do tej grupy kosmetyków jak do wszystkich innych. Nie oczekuję nic, czekam na efekty, które pozwolą mi dany produkt później śmiało klasykiem nazywać.

W tej serii wpisów pojawiły się już recenzje olejku Alerry; migdały i papaya, odżywki Garniera z olejkiem z avokado i masłem karite, które są moimi absolutnimi hitami, oraz odżywki Isana z olejkiem z babassu, co do której mam uczucia mocno mieszane. Aczkolwiek lubię świadomość, że mam ją na półce i mogę użyć jej w każdej chwili! Oszczędzam mocno, ponieważ została już wycofana :(

Jeśli jesteście ciekawe jak było w przypadku tej odżywki zapraszam do recenzji!

Odżywka ALTERRA z granatem i aloesem

Co nam obiecuje producent?

W odżywce zostały wykorzystane wybrane składniki najlepszej jakości. Wysokowartościowa kompozycja roślinna z ekstraktem z aloesu, granatu i kwiatu akacji pielęgnuje, nawilża oraz wzmacnia zmęczone, suche i zniszczone włosy.
Produkt:
- wolny od syntetycznych barwników, aromatów i konserwantów,
- bez silikonów, parafiny i innych produktów naftowych,
- przebadany dermatologicznie,
- wegański.

Skład:

Aqua, Alcohol*, Stearamidopropyl Dimethylamine, Glycerin, Cetearyl Alcohol, Myristyl Alcohol, Glycine Soja Oil*, Punica Granatum Seed Oil*, Ricinus Communis Oil*, Punica Granatum Extract*, Aloe Barbardensis Extract*, Acacia Farnesiana Extract*, Lauroyl Sarcosine, Sodium Lactate, Hydroxyethylcellulose, Carthamus Tinctoris Oil*, Tocopherol, Helianthus Annuus Seed Oil 
Ascorbyl Palmitate, Parfum**, Linalool**, Limonene**, Geraniol**, Citronellol**, Citral**,
* Składniki z certyfikatem rolnictwa ekologicznego
** Naturalne olejki eteryczne


Wysoko w składzie alkohol, jednak jest to alkohol pochodzenia roślinnego mający za zadanie ułatwić wnikanie składników aktywnych w głąb włosa. Dalej antystatyk, gliceryna, emolient, dalej piękne drogocenne olejki w tym moje ulubione, sojowy i rycynowy. Potem m.in ekstrakty z granatu i aloesu. Generalnie jak widać MNÓSTWO zielonego przed zapachem, ale... No właśnie, ale...

Moja opinia:

Zacznę tradycyjnie od opakowania i w ten sposób znajduję pierwszy minus. Powiem szczerze, że bardzo go nie lubię, plastik jest sztywny i na prawdę bardzo trudno wycisnąć odżywkę na dłoń mokrymi rękoma. Szczególnie pod koniec. Po za tym jest szczelne, nic się nie wylewa, także w trakcie podróży.

Zapach jest przepiękny, dość mocny i wrażliwym nosom może przeszkadzać jego intensywność. Ale ja go lubię, nie jest chemiczny ani w żaden sposób alkoholowy. Nie pozostaje na włosach.


Konsystencja zwarta i treściwa, trzyma się dłoni nawet po obróceniu do góry nogami.

Po tych wszystkich faktach technicznych trzeba przejść do tego co nas interesuje najbardziej, do działania. Patrząc na skład i opinie wszystko powinno być pięknie i ładnie. Ale niestety nie jest. Zupełnie nie mogę zrozumieć dlaczego, ale odżywka w ogóle nie sprawdza się na moich włosach. Po jej spłukaniu wilgotne włosy wydają się być gładkie, ciężkie i nawilżone jednak już po wyschnięciu pojawia się puch, susz, nieprzyjemna szorstkość a włosy tracą blask. Działo się tak wiele razy, gdy nakładałam ją solo jako drugie O. Co dziwne były dni, kiedy moje włosy po jej użyciu prezentowały się w porządku ale zdarzało się to nad wyraz rzadko. Powiem, że na długi czas skutecznie się do niej zraziłam.
Jednak dzięki swojej konsystencji świetnie nadaje się do tuningowania wszelkimi składnikami silnie nawilżającymi i olejkami, wtedy sprawdza się u mnie bardzo dobrze. Męczę ją także jako pierwsze O w OMO.

Nie sprawdziła się także na wysokoporowatych bardzo cienkich i delikatnych włosach mojej mamy. U niej za to serwowała przyklap i obciążenie.

Z tego co wiem dobrze sprawdza się u dziewczyn z włosami niskoporowatymi. 

Czy polecam? Na pewno nie odradzam, bo wiele dziewczyn jest z niej bardzo zadowolona. Wystarczy zresztą poczytać opinie na wizażu.

Nie pytam się nawet czy znacie tą odżywkę, ale jakie macie o niej zdanie? Zawiodła was tak jak i mnie, czy z goła odwrotnie, jest waszym ulubieńcem?

sobota, 16 lutego 2013

Cykl: Fryzury #4

Cześć!

Długi czas nie dodawałam żadnych fryzur, a teraz wrzucam jedną po drugiej. Niestety nie mam przygotowanych żadnych innych postów- a raczej zdjęć do nich. Zupełnie nie mogą znaleźć czasu na nic! Dzisiaj też pewnie nie uda mi się porobić żadnych zdjęć, bo prawdopodobnie właśnie jak to czytacie to albo szykuję się na wernisaż, albo już na nim jestem :)

W każdym razie chciałam wam pokazać fryzurę, która jest dla mnie pewniakiem w każdych warunkach! Szybka do zrobienia, nie zawodna, dobrze upięta trzyma się cały dzień i noc! ;) Pewnie dużo z was już ją zna, ale jeśli spośród Was są jeszcze takie, które jej nie znają- to musicie spróbować!

Mowa oczywiście o sock bun! Poniżej macie na prawdę świetny filmik pokazujący krok po kroku jak coś takiego wykonać. Ogólnie bardzo polecam tego vbloga!
Ja tak jak autorka powyższego filmiku lubią trochę 'roztrzepany' efekt oraz dużą objętość. Ale uzyskanie jej na moich kręconych włosach nie jest trudne ;)

A tutaj moja wersja:

A wy kręcicie koka na skarpetce? Jak wam się podoba taka fryzura?

piątek, 15 lutego 2013

Tygodniowy Plan Pielęgnacji Włosów vol. 22

Cześć!

Znów obiecywałam wam, że będę pisać częściej. Niestety i tym razem czas pokrzyżował mi plany. Jednak teraz miałam czas pisać, nie mogłam za to znaleść nawet chwili wolnego czasu przy znośnym świetle, żeby móc porobić zdjęcia na bloga!

W każdym razie wracajmy do mojej pielęgnacji z ubiegłego tygodnia. Któraś z Was zasugerowała, że być może zbyt dużo nakładam na moje włosy i są obciążone. Niezgadzam się z tym widując je na codzień, ale postanowiłam zafundować im solidny detoks. Dwa razy umyłam włosy szamponem z SLS i już czuję podrażnienie i wysusz skalpu.


Sobota 9.02.13
olej: oliwka BabyDream fur Mama
M: Brawa Naturalna żurawinowa
O: odżywka Alterra z granatem i aloesem & Artiste różowa 1:1
odżywka b/s: Joanna Naturia z lnem i rumiankiem
stylizacja: żel mrożący Joanna
suszenie: dyfuzor
ochrona: jedwab Marion
Spostrzeżenia: nawilżone, błyszczące, na skraju tolerancji porotein, po za tym skręt dość miękki i łagodny. Końcówki się wyraźnie strączkują i wiem co jest tego przyczyną. Moje włosy wyraźnie nie lubią nakładanego jedwabiu na wilgotne jeszcze włosy. Muszę nakładać go na kosmyki dokładnie wysuszone, żeby uniknąć tego efektu.

Niedziela 10.02.13- NIC

Poniedziałek 11.02.13
olej: oliwa z oliwek

Wtorek 12.02.13
M: Brawa Naturalna żurawinowa
odżywka b/s: Joanna Naturia z lnem i rumiankiem
ochrona: jedwab Marion
suszenie: dyfuzor
Spostrzeżenia: tutaj już zastosowałam solidny detoks, i mimo ładnego naiwlżenia włosy są spuszone i fruwające. Uratowała je chyba tylko oliwa z oliwek bo bez niej miałabym na głowie za pewne napuszone afro. Fryzurę łatwą do uzyskania w efekcie przypięcia człowieka do kontaktu. Dzięki temu eksperymentowi nie mam zamiaru rezygnować z treściwych masek i odżywek nakładanych po myciu


Środa 13.02.13- NIC

Czwartek 14.02.13- NIC

Piątek 15.02.13- NIC

niedziela, 10 lutego 2013

Cykl: Fryzury #3

Cześć!

Zauważyłam, że strasznie dawno no publikowałam tu żadnych fryzur! Mimo że inspiracji mam od groma, to zupełnie nie mogę znaleść czasu, żeby coś upleść. Dzień jest krótki, a której znas chce się marnować czas rano na zaplatanie włosów? Ostatnimi czasy postawiłam na prostego ślimaczka lub koński ogon.

Jednak dzisiaj do zrobienia czegoś na swojej głowie zainspirowała mnie Angela (zajrzyjcie koniecznie na jej bloga!) i jej wpis o chopstick bun. Postanowiłam coś takiego zmajstrować, a to wcale nie okazało się trudne!

Robiłam powyższymi metodami, co mi wyszło?

Metoda #1

raczej mało wyjściowa, myślę, że lepiej będzie się prezentować na włosach dłuższych niż moje

Metoda #3

efekt uzystkany tą metodą spodobał mi się najbardziej!

Metoda #4



Jak wam się podoba? Wyszłybyście w takim koku na ulicę? :)

sobota, 9 lutego 2013

Tygodniowy Plan Pielęgnacji włosów vol. 21

Cześć!

Na śmierć zapomniałam, że wczoraj był piątek (dziwne prawda? piątek raczej wyróżnia się spośrod pozostałych dni tygodnia!), oraz że powinien był się pojawić kolejny odcinek TPPW! Ale nieszkodzi, nadrabiamy dzisiaj!


Sobota 2.02.13
olej: oliwka BabyDream fur Mama
M: balsam BabyDream fur Mama
O: maska Kamille Max, Pilomax na 30min. pod czepek
odżywka b/s: Joanna Naturia z lnem i rumiankiem
ochrona: Jedwab Marion
suszenie: dyfuzor
Spostrzeżenia: już pokazywałam wam te włosy w styczniowej aktualizacji, jednak powtórzę się pisząc, że jest niemal idealnie. Pięknie błyszczą, są bardzo dobrze nawilżone, skręt sprężysty. Nie mam im w zasadzie zupełnie nic do zarzucenia.

Niedziela 3.02.13- NIC


Poniedziałek 4.02.13- NIC


Wtorek 5.02.13- NIC


Środa 6.02.13
O: zielony krem BeBeauty z biedronki
M: szampon BabyDream
O: odżywka bananowa TBS
odżywka b/s: Joanna Naturia z lnem i rumiankiem
stylizacja: żel mrożący Joanna
suszenie: naturalnie
ochrona: jedwab Marion
Spostrzeżenia: włosy bardzo miękke i nawilżone, skręt miękki i dość luźny. Jednak niezmiennie przekonuję się, że po kremie BeBeauty wraz ze świetnym nawilżeniem pojawia się puch. Szkoda jednak, że niewiele poduktów aż tak nawilża moje włosy jak ten krem. Zabrakło mi też trochę uniesienia u nasady.

Czwartek 7.02.13- NIC


Piątek 8.02.13- NIC
Dajcie znać czy jeszcze nie znudziły was jeszcze Tygodniowe Plany, a ja uciekam i życze dobrej nocy! :)

czwartek, 7 lutego 2013

Cykl: HIT miesiąca #1- styczeń

Cześć!

Obiecywałam sobie, że nie będę zamieszczać postów pod tytułem 'ulubieńcy (...)". Zwyczajnie byłoby tego za dużo i obawiam się, że nie pokazywałabym Wam za często niczego nowego. Zwyczajnie lubię zużywać kosmetyk od początku do końca i stosunkowo często trafian na produkty, które na długo pozostają w mojej kosmetyczce.

Jednakże tgo typu wpis pojawił się już na moim blogu. DokładnieTUTAJ przedstawiłam wam w recenzji moje odkrycie ubiegłego roku. 

Posty z tego cyklu nie koniecznie będą pojawiać się co miesiąc, jednakże jeżeli odkryje kosmetyk, który szczególnie podbije moje serce nie omieszkam wam o tym napisać właśnie w tym cyklu. Ze szczególnymi perełkami będę czekać do ostatnich dni miesiąca, by wam je zrecenzować! Może pojawić się tu jeden produkt, może i więcej. 

Dziś przychodzę do was z cieniem, który odkryłam i zgarnęłam do koszyczka zupełnie przypadkiem i pod wpływem impulsu w Naturze. Głupio było mi wyjść z jedną rzeczą, więc po drodze do kasy dorzuciłam jeszcze ten cień. Musicie wiedzieć, że jest to MIŁOŚĆ!

Kobo, Fashion eye shadow, 205 GOLDEN ROSE

Golden Rose to przepiękny odcień, którego nie potrafię opisać. Zmienia się w zależności od światła z różu w złoto, mieniąc się fioleten i brązem. Za pięknym kolorem idzie świetna pigmentacja i trawałość oraz przyjemna konststencja, cień jest suchy, ale nie osypuje się. Na oku wygląda fantastycznie- wielowymiarowo. Często pokrywam nim całą ruchomą powiekę i dodaję kreskę tuż przy rzęsach. Ekspresowo mam pełny makijaż oka! Cień spokojnie wyrzymuje na moich powiekach cały dzień, wieczorem delikatnie zbierając się w załamaniach- ale nie ma tragedii- bez bazy!

Podsumowując, nie mam mu zupełnie nic do zarzucenia, uwielbiam go i mam ochotę na więcej pozycji od KOBO :)

Macie? Znacie?

Myścicie, że taki cykl był dobrym pomysłem? :)

wtorek, 5 lutego 2013

Aktualizacja włosowa- Styczeń 2013

Cześć!

Tak jak wczoraj obiecałam pojawia się włosowa aktualizacja. Jak zwykle jestem spóźniona w porównaniu do innych bloggerek, ale nie szkodzi. Ważne, że w końcu się pojawia :)


Jak widać na kolażu, udało mi się opanować grudniowy puch i przesusz, a to za sprawą dwóch kosmetyków, które zaprezentuje wam poniżej. Obydwa zdjęcia były robione w świetle naturalnym, bez lampy. Zdecydowanie widać, że styczniowe włosy są lepiej nawilżone, mają bardziej regularny skręt, nie puszą się oraz przede wszystkim- niesamowicie błyszczą. Muszę przyznać, że na prawdę jestem z nich bardzo zadowolona! W tym miesiącu postawiłam na bardziej regularne nakładanie masek i to był strzał w 10. Niestety końcówki będą już niedługo wymagały podcięcia :(

Przyrost: ok. 1,5- 2cm.
Wypadanie: w normie, nie zauważyłam ani by było wzmorzone, ani bardzo niewielkie.
Bejbiki: zdecydowanie pojawił się ich wysyp, szczególnie w trakcie wcierania wcierki.

Co stosowałam?

  • Wcierka Joanna Rzepa, to ona jest głównym sprawcą pojawienia się mnóstwa małych igiełek na mojej głowie :)

Jakich kosmetyków używałam?

Do mycia:
Stale ten sam zestaw, jeśli jesteście ciekawe co myślę o tych kosmetykach, zapraszam do poprzednich aktualizacji :)

  • Balsam BabyDream fur Mama- do codziennego mycia.
  • Szampon Garnier Fructis, czysty blask- zawiera ALS, do oczyszczania
  • odżywka Isana z olejkiem z Babassu

Odżywki d/s:
Kilku stałych bywalców i pewna nowość...
  • Alterra z Granatem i Aloesem- wspominałam już o niej nie raz, mimo fantastycznego składu nie sprawdza się u mnie w ogóle, staram się ja zużyć do tuningowania, mieszania z proteinami lub jako pierwsze O. W tym celu jest świetna.
  • Artiste, odżywka regenerująca- Wizażowy HIT w końcu trafił i do mnie. Śmiem twierdzić, że ona przyczyniła się do tak dobrego stanu moich włosów. Do tej pory sądziłam, że moje włosy nie lubią protein, jednak te zawarte w tej odżywce im psaują. Oczywiście nie za często i nie za dużo ;)
  • Choisee z limonką i imbirem, bardzo lekka nawilżająca odżywka, nadająca się także jako b/s. 
  • Odżywka bananowa TBS, uwielbiam ją za zapach, za konsystencje i działanie na moich włosach. Świetnie nawilża i wygładza.
Maski:
Zwykle nie rozróżniam odżywek i masek, ponieważ dla mnie każda odżywka nałożona na włosy pod czepek i na dłużej niż 20minut jest maską. Podobne każda maska nałożona na krócej to odżywka. Ale w tym miesiącu postawiłam na maskowanie i WAXy :)
  • Pilomax, Kamille Wax, kolejna nowość w mojej pielęgnacji i kolejny produkt, który tak poprawił wygląd moich włosów. Po każdej aplikacji tej maski włosy są niesamowicie gładkie i błyszczące, przy czym świetnie nawilżone i odpowiednio dociążone. Jednym słowem, jest świetna!
  • Pilomax, Henna Wax, ta maska była moim hitem na początku włosomaniactwa, teraz już nie wiele robi z moimi włosami, nakładam ją głównie na skalp lub staram sie zużyć mieszając z innymi odżywkami.
Oleje:
Wciąż ten sam arsenał, dwa dobre olejki używane zamiennie, wiele o nich już pisałam.
  • Oliwka BabyDream fur Mama
  • Olej z nasion bawełny Alepp





Produkty po myciu:
Tutaj znów stali bywalcy ;)

  • Choisee z limonką i imbirem, wspomniałam już, że dzięki lekkiej konsystencji nadaje się również na odżywkę b/s. Śmiem twierdzić, że w tej roli sprawdza się nawet lepiej, ale trzeba uważać z ilością, no i jej zapach nie każdemu musi odpowiadać.
  • Joanna Naturia z lnem i rumiankiem, klasycznie, już któryś raz o niej piszę :)
  • jedwab NaturaSilk, Marion, do zabezpieczania końców
  • żel mrożący Joanna do stylizacji.
Jeżeli jesteście ciekawe, poniżej odcinki TPPW:
I

A ja jestem ciekawa, co Wy sądzicie o moich włosach w tym miesiącu? Znacie kosmetyki których używam, co o nich myślicie?

poniedziałek, 4 lutego 2013

Krótkie wyjaśnienie i TAG

Kochane!

Obiecałam Wam, że będę bywać częściej, niestety życiowe zawirowania zmusiły mnie do odstawienia bloga na dalszy plan na jakiś czas, ale postaram się bywać w miare regularnie, powinna zaraz pojawić się tutaj aktualizacja.

Śmierć z czasem dotyka nas wszystkich, ale wypadek jest chyba najtragiczniejszy z nich. Nie chcę o tym opowiadać na łamach bloga, w każdym razie powoli dochodzę do siebie, a pomaga mi w tym mała istotka ze zdjęcia poniżej :)
Istotka jest bezimiennym szczeniakiem, czekającym na nadanie imienia.

Będę wdzęczna za wszelkie Wasze propozycje apropos imienia! :)

A teraz czas na TAG

Zostałam oTAGowana przez Maxcom

Zasady zabawy / wyróżnienia:

Każdy nominowany blogger powinien:
- podziękować nominującemu blogerowi u niego na blogu;
- pokazać nagrode Versatile Blogger Award u siebie na blogu;
- ujawnić 7 faktów dotyczących samego siebie;
- nominować 15 blogów, ktore jego zdaniem na to zasługują,
- poinformować o tym fakcie autorów nominowanych blogów.

  • Jestem ogromną psiarą i kociarą najchętniej urządziłabym u siebie w domu mini zoo, mam w sumie 4 futrzaki ;)
  • Nie piję herbaty, żadnej. Po prostu nie lubię. Kawę za to mogę litrami, i zdaje sobie sprawę, że niestety nie jest to zdrowe :(
  • Do tej pory trzymam kilka misi z dziecińswa, po prostu nie umiem się z nimi rozstać ;)
  • Nie umiem jeździć na nartach, ani na łyżwach, tj. w teorii pewnie ejszcze pamiętam jak to się robi, ale nie uprawiałam ŻADNYCH sportów zimowych od wielu, wielu lat. Wolę trzymać się węc wersji, że nie umiem ;)
  • Uwielbiam śpiewać, pomimo braku wybitnego talentu ;) Karaoke nie jest mi straszne
  • Czytam hurtowe ilości książek. Literalnie. Przy moim łóżku mam aktualnie dwa stosy po 10 książek do przeczytania!
  • Nie jem czerwonego mięsa, białe zjem, drób zjem, ryby lubie. Nie ejstem wegetarianką, ale czerwonego mięsa nie ruszam. Nie z powodów etycznych. Zwyczajnie mi nie smakuje :)
Tym razem nie TAGuje nikogo, jeśli macie ochotę odpowiedzięc na ten TAG dajcie znać w komentarzu, i wrzućcie link do postu z odpowiedziami na TAG. Bardzo chętnie przeczytam :)