piątek, 30 listopada 2012

Tygodniowy Plan Pielęgnacji Włosów vol. 12

Cześć!
Dzisiaj kolejny odcinek TTPW. Mam nadzieję, że Was nie zanudzam. :) Już jutro (w przypadku wyjątkowego braku czasu, którego nie przewiduję, w niedzielę) pojawi się Wasz ulubiony wpis, czyli listopadowa Aktualizacja. Tym czasem o minionym tygodniu. Był to jeden z tych, w którym umyłam włosy tylko raz, ponieważ został zaburzony mój normalny rytm, i musiałam do niego wrócić. Użyłam za to zupełnie nowego kosmetyku o którym poniżej parę słów,


Sobota 24.11.12- NIC

Niedziela 25.11.12- NIC

Poniedziałek 26.11.12- NIC

Wtorek 27.11.12
O: odżywka Alterra z Granatem i Aloesem
M: balsam BabyDream fur Mama
O: odżywka the Body Shop, Bananowa
odżywka b/s: Joanna z Apteczki Babuni, mleko i miód
stylizacja: Joanna żel mrożący
suszenie: plunking a potem dyfuzor
ochrona: jedwab Marion

Spostrzeżenia: Dzisiaj po raz pierwszy użylam Bananowej odżywki z TBS, w towarzystwie kosmetyków, które na moich włosach szału nie robią, ale też nie szkodzą. Na wstępie powiem, że jest dużo, dużo ładniej niż gdybym użyła tego samego zestawu, ale bez odżywki TBS. Włosy są dobrze nawilżone, poskręcane w drobne korkociągi. Gdyby nie puch w jednym miejscu nie miałabym im nic do zarzucenia. Wracając jeszcze do odżywki, jej chyba największym plusem jest przepiękny bananowy zapach, który bardzo długo utrzymuje się na włosach :)

Środa 28.11.12- NIC

czwartek 29.11.12- NIC

piątek 30.11.12- NIC

A do Was mam takie pytanie, używałyście kiedyś tej odżywki z TBS, co o niej myślicie?

wtorek, 27 listopada 2012

WYMIANKA

Witajcie kochane!

Uaktualniłam zakładkę pt. WYMIANKA. Na razie jest tam dosłownie kilka kosmetyków, ale wraz z robieniem porządków w szafkach będzie się ich pojawiać coraz więcej. Zapraszam więc, może znajdziecie coś co chciałybyście przetestować? :)

Pozdrawiam,

poniedziałek, 26 listopada 2012

W poszukiwaniu nudziaka idealnego, czyli RIMMEL

Cześć!
Pod ostatnim postem duża część z was chciała zobaczyć właśnie ten lakier. Nudziak o wdzięcznej nazwie Carmel Cupcake, z numerkiem 500. Jeszcze do jutra trwa wyprzedaż w Rossmannie, na której możecie kupić go w cenie ok. 6zł. Czy warto, a może nie? Lojalnie ostrzegam, że poniżej dużo zdjęć.





Wszystkie powyższe zdjęcia robione w moim domowym 'studio'. Bardzo trudno było mi uchwycić ten kolor, który jest trochę takim kameleonem. Poniżej jeszcze zdjęcie w świetle naturalnym, ale już pod wieczór.
lakier 4 dzień na paznokciach!

Co mogę powiedzieć o samym kolorze. Nie jest idealnie kremowy, na drobniutki srebrny shimer ujawniający się tylko w bardzo ostrym sztucznym oświetleniu, np. przy ostrej lampie błyskowej. W świetle dziennym wychodzą z niego brudno różowe tony. 

Sama aplikacja jest bardzo przyjemna, kryje po dwóch warstwach, delikatnie smuży. Nie bąbelkuje. Co do pędzelka, jest bardzo szeroki, nie będzie się podobał dziewczynom z węższą płytką. Dla nie jest ok, potrzebuję dosłownie jednego- dwóch pociągnięć, żeby pomalować cały paznokieć.
Nosiłam go na paznokciach 4-5 dni bez żadnych pościeranych końcówek, ani odprysków. W zasadzie nadal go mam, i wygląda na taki co to jeszcze parę dni wytrzyma. Przypominam tylko, że ja zawsze używam i bazy i top coatu.

Jednym słowem POLECAM, szczególnie w promocyjnej cenie. Jak dla mnie wart jest nawet ceny regularnej.

A jak Wam się podoba? Polecicie jakieś inne odcienie z tej serii?

niedziela, 25 listopada 2012

Rossmann; -40% na kolorówkę, czyli znów HAUL

Hej, ostatnio sporo u mnie HAULowych wpisów, ale co ja poradzę na to, że cięgle gdzieś kuszą nas promocjami. Niby wiem, że promocja w Rossmannie to trochę pic na wodę, bo kosmetyki tych firm w marketach można dostać w niższych cenach, ba obawiam się, że nawet w Rossmannie przed 'obniżką' kosztowały dokładnie tyle samo co po ;)

Ale nic nie poradzę na to, że świecą mi się oczy na widok ceny przekreślonej na czerwono. Starałam się za to być rozsądna, kupić mało i tylko to co jest mi absolutnie niezbędne, albo przynajmniej o czym myślałam już długo a jakoś nie było okazji kupić. Zapraszam was w takim razie do oglądania. Dajcie znać, czy też skorzystałyście z promocji i co kupiłyście? A jeśli nie, to przypominam, że akcja trwa do 28.11.12. Czy też może omijacie Rossmanna szerokim łukiem? :)

Jak widzicie nie jest tego dużo.

  • Manhattan, Pro Shine Top Coat, ma dobre opinie na KWC, postanowiłam dać mu szansę. Już raz go użyłam, ale to za mało, żeby coś konkretnego powiedzieć.
  • Rimmel, 60 seconds, w kolorze Caramel Cupcake, piękny kolor, niedługo pokażę wam go na pazurkach!
  • Bouriois, podkład rozświetlający. Użyłam już kilka razy na razie bardzo mi się podoba. Zastanawiam się, czy właśnie nie znalazłam swojego KWC wśród podkładów :)
  • Maybelline, pomadka w kolorze 602, Beige Rose. Poszłam z zamiarem kupna kremowej bezdrobinkowej szminki w kolorze nude, wyszłam z pomadką beżową z mnóstwem shimeru. Nie żałuję! 
O czym chciałbyście przeczytać najpierw?

Niedługo też uaktualnię zakładkę WYMIANA, bo uzbierało mi się trochę kosmetyków, których raczej nie będę używać, ale na pewno dam wam wtedy znać.

piątek, 23 listopada 2012

Tygodniowy Plan Pielęgnacji Włosów vol. 11

Cześć, dzisiaj przychodzę do was z kolejnym odcinkiem TTPW. Dajcie znać czy nie jesteście jeszcze zanudzone. Ja osobiście bardzo lubię czytać/oglądać tego typu wpisy, szczególnie ze zdjęciami. Są dla mnie inspiracją do dalszego działania, często sięgam po kosmetyki, które właśnie widziałam w planie którejś z dziewczyn, bo widziałam jakie daje efekty na jakich włosach.

Ale do rzeczy :)


Sobota 17.11.12- NIC

Niedziela 18.11.12
O: zielony krem BeBeauty z Biedronki
M: balsam Babydream fur mama
O: maska Gloria zmieszana z Alterrą GiA 3:1 wzbogacona kapsułkami A+E i olejową rybką Alterry pod kompres, na ok. 30 min.
Odżywka b/s: Joanna z apteczki babuni; mleko, miód
Suszenie: plunking a potem naturalnie



Spostrzeżenia: bardzo miękko, wysoki poziom nawilżenia zrobiły się nawet korkociągi zauszne. Włosy niżej porowate, tj. te z pod spodu jak i te bliżej skalpu bardzo wygładzone i zadowolone z olejku kokosowego i masła shea, jednakże na wierzchniej warstwie, czyli włosach farbowanych i wyżej porowatych mega puch. Z czasem zrobił się trochę przyklap.

Poniedziałek 19.11.12 - NIC

Wtorek 20.11.12
wcierka: Joanna Rzepa, kuracja wzmacniająca

Środa 21.11.12- NIC

Czwartek 22.11.12
wcierka: Joanna Rzepa, kuracja wzmacniająca

Piątek 23.12.12
mycie: odżywka Isana z olejkiem z Babassu
odżywka d/s: Alterra GiA na ok. 10 minut pod czepek
odżywka b/s: Joanna z Apteczki Babuni, miód i mleko
stylizacja: żel mrożący joanna
ochrona: jedwab Marion
suszenie: plunking a potem dyfuzor
jeszcze lekko wilgotne i nie do końca odgniecione

Spostrzeżenia: Bardzo nawilżone, robią się korkociągi wokół całej głowy. Niestety przesadziłam trochę ze stylizatorem, więc rano nie prezentowały się najlepiej, ale z czasem wszystko się elegancko wygniotło. Ale nie powiedziałabym, że jestem z nich jakoś bardzo zadowolona, nadal za dużo puchu i nieładu w tym wszystkim ;)

wtorek, 20 listopada 2012

Balneum, emulsja do ciała

Cześć, dzisiaj przychodzę do was z krótką recenzją, a w zasadzie dwoma całkowicie przeciwnymi opiniami dotyczącymi jednego kosmetyku. Ja go nie polubiłam, natomiast moja Mama była z niego zachwycona. Jeżeli jesteście zainteresowane co zdyskwalifikowało go u mnie, a co uczyniło go KWC mojej rodzicielki zapraszam do dalszego czytania.

Balneum Intensiv, emulsja do ciała do skóry suchej i bardzo suchej

Co nam obiecuje producent:

Balneum Intensive emulsja do ciała typu olej w wodzie, o wysokiej zawartości lipidów, przeznaczona do dermatologicznej pielęgnacji skóry suchej i bardzo suchej.
Wykazuje działanie intensywnie natłuszczające i nawilżające skórę i przeznaczone jest do codziennej pielęgnacji całego ciała. Emulsja regeneruje skórę odbudowując jej warstwę ochronną. Zawiera naturalne substancje występujące fizjologicznie w skórze: mocznik, ceramidy i lipidy, których zawartość w przypadku suchej skóry jest zmniejszona. W ten sposób preparat wpływa na regulację gospodarką tłuszczową oraz na nawodnienie skóry, przywracając jej naturalną funkcję bariery ochronnej.
Nie zawiera substancji zapachowych, konserwujących i barwiących. Emulsja jest bardzo dobrze tolerowana przez skórę i zalecana szczególnie do pielęgnacji skóry wrażliwej.


Skład: Aqua, Parrafinum Liquidum, Poropylene Glycol, Caprylic/Capric Trigliceride, Octyldodecanol, Urea, Sodium Lactate, Steareth-21, Lactic Acid, Glycyne Soya Oil, Squalene, Glyceryl Stearate, Stearic Acid, Xanthan Gum, Ceramide 3, Disodium EDTA, Lecithin, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Hydrogenated Palm Glycerides Citrate.

Już na samym początku składu nielubiana przeze mnie parafina, potem humektant, substancja nawilżająca wnikająca w głąb naskórka, potem emolient tzw. tłusty tworzący na skórze film, potem znów emolient tworzący na skórze okluzyjny film, dalej mocznik i sub. nawilżająca. Dalej emuglator a po nim kolejna substancja nawilżająca wnikająca i olej sojowy i jeszcze jeden emolient tłusty. Dalej w składzie nie znajdziemy raczej nic co mogłoby bardziej zadziałać. Niestety jak widać początek sładu brzydko czerwono-pomarańczowy. Z czasem robi się trochę lepiej.
FAKTY:

Zacząć można od opakowania, które jak przysało na kosmetyk apteczny, jest dość proste, bez zbędnych ozdobników. Praktyczne, dobrej wielkości otwór, trwałe. Nie mam mu nic do zarzucenia.

Konsystencja jak poniżej:
Cena: ok 36zł. na www.doz.pl

Opinia

W pierwszej kolejności mojej mamy:

"Moim zdaniem emulsja jest bardzo dobra do wysuszonej skóry, łagodzi podrażnienia, przy czym jest bardzo ekonomiczna wystarczy naprawdę niewielka ilość (duża kropla) żeby nasmarować całe nogi. Przy czym efekt nawilżenia i natłuszczenia utrzymuje się długo. Konsystencja jest płynna, kosmetyk jest bezzapachowy co moim zdaniem jest zaletą. Cena jest dość wysoka, ale biorąc pod uwagę wydajność produktu mieści się w granicach rozsądku. Polecam."

Moja opinia:

Moja opinia jest zgoła inna. Pierwsze co niesamowicie mi przeszkadzało to konsystencja mleka. Emulsja wylewała mi się i przeciekała przez palce tłuszcząc wszystko dookoła. No i właśnie, nie nawilżała, a natłuszczała. Nie lubię tego efekty na skórze, chociaż muszę przyznać, że kosmetyk całkiem nieźle radził sobie z przesuszeniami. Jednak biorąc pod uwagę te wszystkie fakty, nawet niezbyt przyjazny skład używałabym tej emulsji dalej gdyby nie... jej paskudny zapach. Dla mnie ona nawet nie pachnie, po prostu śmierdzi. Oczywiście chwali się producentowi brak substancji zapachowych, ale mój nos nie był w stanie tolerować tego co wydobywało się z buteleczki. Ja nie polecam!

Znacie ten kosmetyk? Macie podobne odczucia jak ja, czy raczej jak moja mama?

sobota, 17 listopada 2012

Zakupowy HAUL nie tylko kosmetyczny

Hej, jako że i mnie dopadła jesienna depresja przychodzę do was z postem przygotowanym jakiś czas temu. Chciałam wam pokazać kilka ostatnich zdobyczny kosmetycznych, i jedną trochę mniej. Ta ostatnia chyba najciekawsza i to przede wszystkim ją chciałam wam pokazać. Na razie nie zdradzę co to, powiem tylko, że kryje się o w takim magicznym pudełeczku:


Ale zacznijmy kosmetycznie:

Łupy z Rossmanna:
1. Legendarny niemalże płyn micelarny Bourjois, tyle o nim słyszałam, że musiałam kupić!
2. Liner od Lovely, przeczytałam o nim gdzieś na Waszych blogach, był polecany. A że mnie akurat skończył się liner to sięgnęłam po ten. Na razie jestem zachwycona, idealnie czarny, z cienkim precyzyjnym pędzelkiem. Czarna kreska codziennie teraz gości w moim makijażu oka!

 Wyprzedaż u Mani:
1. Rozświetlacz od APC cosmetics, ma dość duże drobiny, jeszcze nie miałam okazji go użyć.
2. Biało-szara kredka Sensique, nie koniecznie mój kolor, ale poużywam trochę i ocenie, czy zostaje u mnie czy leci gdzieś dalej.

A teraz wracajmy do Pudełeczka. W środku znajduję się Zegarek FOSSIL. Jestem absolutnie zakochana, jest idealny w każdym calu, po prostu mój. Piękny!

Zegarek jest z najnowszej kolekcji, klasyczny, na cienkim skórzanym pasku, pod tarczą ma również skórkę, więc nie groźne mi uczulenie na metal- które niestety mam.

 Męczyłam o niego mojego T. bardzo długo, wysyłam zdjęcia, opowiadałam... Obiecał mi na Gwiazdkę, ale razem stwierdziliśmy, że przy moich szczupłych nadgarstkach i delikatnych dłoniach muszę zmierzyć, żeby tarcza nie przykryła mi całego przegubu i pasek nie był na tyle długi, żebym mogła owinąć nim rękę dwa razy.
Pojechaliśmy. Wszystko powyżej okazało się słuszne, większość zegarków jakie mi się podobały wcześniej, albo niewygodnie się wbijały albo pasek był znacznie za długi.
Nawet się nie spostrzegłam, a Pani już pytała o kolor pudełeczka i pakowała zegarek. T. nie mógł odmówić!

A tak się prezentuje na ręku:


 Jak Wam się podoba?

piątek, 16 listopada 2012

Tygodniowy Plan Pielęgnacji Włosów vol. 10

Cześć, jak co piątek przychodzę do was z odcinkiem TTPW.

Jak wiecie w zeszłym tygodniu obcięłam włosy, różnica w długości jest dość spora, bo pozbyłam się ok. 4 cm zniszczonych końcówek. Niesamowicie szkoda mi tych 4 cm, ale cieszę się, bo włosy wyglądają teraz na zdrowsze i gęściejsze. Niestety stały się lżejsze, co podbiło bardziej ich skręt więc wydają się jeszcze krótsze. No i mam teraz włosy obcięte na trochę dłuższego boba. Nie lubię siebie w takiej fryzurze, zdecydowanie wolę u siebie dłuższe włosy. Dlatego też już zaopatrzyłam się w CP, wcieram w skalp Joannę Rzepę i od święta popijam skrzypokrzywę - nieregularnie, po prostu lubię :)

No ale wróćmy do planu, prezentował się tak:


Sobota 10.11.12
O: Alterra z Granatem i Aloesem
M: balsam BabyDream fur mama
O: Maska gloria + Alterra GiA +Henna Treatment Wax (3:2:1) wzbogacone olejową rybką Alterry i kapsułkami A+E, na skalp Henna Treatment Wax. Wszystko pod kompres na 30 minut
odżywka b/s: Joanna z Apteczki Babuni, mleko&miód
stylizacja: żel mrożący Joanna roztarty z wodą
ochrona: Jedwab Marion
suszenie: plunking i dyfozor

spostrzeżenia: trochę za mało dociążenia, skręt podbity, włosy lekkie i miękkie, ale bez szału. Ładnie odbite od nasady. Niestety nie mam zdjęcia, bo czasu brakło rano przed wyjściem :(

Niedziela 11.11.12
wcierka: Joanna Rzepa, kuracja wzmacniająca

Poniedziałek 12.11.12- nic

Wtorek 13.11.12
olej: na skalp olej rycynowy, na długość oliwka Babydream fur mama

Środa 14.11.12 
mycie: balsam Babydream fur Mama
odżywka d/s: Alterra GiA na 10 min. pod czepek
odżywka b/s: Joanna z Apteczki Babuni, mleko i miód
stylizacja: żel mrożący Joanna
ochrona: Jedwab Marion
suszenie: plunking i dyfuzor

spostrzeżenia: przyzwoity poziom nawilżenia, gdzieniegdzie porobiły się spiralki, niestety niektóre pasma też się nieco rozprostowały, nadal przy końcach pojawia się trochę puchu, za który wciąż trochę winię jedwab Marion.

Czwartek 15.11.12
wcierka: Joanna Rzepa, kuracja wzmacniająca

Piątek 16.11.12- NIC

Jak Wam się podoba moje obecne cięcie? Moim zdaniem jest dużo lepiej, ale jak Wy myślicie?

środa, 14 listopada 2012

Kluseczki na zielono...

...czyli jak przyrządzić szpinak wszystkim niejadkom? 

Blog ten miał być nie tylko kosmetyczny, ale i obiecywałam wam przepisy na łatwe, szybkie, zdrowe ale i przede wszystkim smaczne dania. 

Dzisiaj chciałam wam przedstawić przepis na Kluski kładzione ze szpinakiem. Jest to łatwy sposób serwowania szpinaku wszystkim tym, którzy go nie lubią. Bo to, że szpinak jeść trzeba wiedzą chyba wszyscy. Jest pełny witamin i beta-karotenu! Ja sama go uwielbiam i jeść mogę w każdej ilości, ale wiem, że nie wszyscy jedzą go równie chętnie. Zapraszam więc do czytania i oglądania zdjęć :)


Składniki na 3-4 porcje:
1,5 szklanki mąki
0,5 szklanki wody
2 jajka
0,5 szklanki szpinaku (w przepisie posiekanego, ja dodałam mrożony)
odrobina masła
szczypta soli.

Sposób przygotowania:
Wszystkie składniki mieszamy w misce, następnie łyżką niewielkie porcje wkładamy do gotującej się osolonej wody. Gotujemy przez kilka minut, aż napęcznieją i gotowe. Można podawać z mięsem, sosem ja wybrałam wersję ze startym żółtym lekko ostrym serem. Można robić podobne kluseczki z buraków, marchewki- co tylko dusza zapragnie :)



Jak wam się podoba taki pomysł, spróbujecie, a może już coś takiego gotowałyście?

poniedziałek, 12 listopada 2012

Zostałam oTAGowana, czyli Liebster Blog

Ten TAG już jakiś czas krąży w blogosferze, nie wiem czy macie jeszcze ochotę czytać odpowiedzi na  pytania, ale i mnie się bardzo spodobał, więc z miłą chęcią na niego odpowiem!

Wyróżnienie Liebster Blog otrzymywane jest od innego blogera w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę". Jest przyznawane dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechniania. Osoba z wyróżnionego bloga odpowiada na 11 pytań zadanych przez osobę, która blog wyróżniła. Następnie również wyróżnia 11 osób (informuje je o tym wyróżnieniu) i zadaje 11 pytań. 
Nie wolno nominować bloga, z którego otrzymało się wyróżnienie.
1. Czy czujesz się spełniona w aktualnej pielęgnacji swoich włosów, czy brakuje Ci czegoś w tym jeszcze?
W zasadzie czuję się spełniona.
2. Jak to się stało, że zainteresowałaś się bardziej włosami? Co na to miało wpływ? 
Szukałam sposobu na poradzenie sobie z moimi niesfornymi włosami, puchem. Przy okazji akurat miałam czas na czytanie i przeglądanie m.in. wizażu
3. Co myślisz o silikonach?
Wszystko jest dla ludzi. Silikony używane z pełną świadomością również. Ja zawsze zabezpieczam nimi końcówki.
4. Stosujesz je w swojej pielęgnacji włosów?
Już napisałam wyżej, że stosuję silikony do zabezpieczania końcówek. W sezonie czapek, szalików i swetrów również całkowicie nie eliminuję ich z odżywek b/s i drugiego O w OMO.
5. Jakiego szamponu używasz na co dzień? Delikatnego, czy z SLS itp.?
Zdecydowanie delikatnego! Aktualnie jest to balsam BabyDream fur mama
6. Czy masz problem z puchem? Jak sobie z nim radzisz?
Jak to włosy kręcone mają one tendencję do puszenia się. Z puchem radzę sobie mgiełką lub pryskam wodą i nakładam odżywkę b/s.
7. Wolisz włosy krótkie (do ramion) czy długie (do bioder)?
Zdecydowanie długie!
8. Umiesz sama sobie zapleść dobierańca?
Umiem. Trochę ciężko mi to idzie, i nie za bardzo lubię, ale umiem.
9. Skąd czerpiesz pomysły na posty?
Z życia, z pielęgnacji, z internetu. 
10. Czy czujesz dreszczyk emocji przy dodawaniu postów?
Nigdy o tym nie myślałam. Ale wydaje mi się, że nie. Raczej przy czytaniu komentarzy :)
11. Oleje, które do tej pory używałaś na włosy to:
olej z nasion bawełny, awokado, z pestek winogron, słonecznikowy, kokosowy, sojowy
Od Fellogen:
1.Jakiej muzyki słuchasz? Wymień kilka zespołów
Słucham praktycznie wszystkiego, ale od dawna i chyba już na stałe w mojej głowie siedzi Reggae. Oczywiście Bob Marley, z polskich wykonawców EastWest Rockers, Junior Stress
2. Jaka jest Twoja ulubiona pora roku i dlaczego?
Późna wiosna, wczesne lato- jest już ciepło, ale jeszcze nie za ciepło, długi dzień, a w wakacje wolne!
3. Bez jakiego kosmetyku nie wyobrażasz sobie życia?
Nie wiem czy umiem wybrać jeden! Ale chyba byłby to jakiś wielofunkcyjny nawilżający krem. Taki co by mi buzi nie zapchał, ale można byłoby nim posmarować suche dłonie. Albo może maskara- nie lubię siebie 'bez' rzęs. Nie wiem ;)
4. Wymień 3 kosmetyki, które aktualnie znajdują się na Twojej wish-liście
Pomadka w formie kredki Clarins, paletka cieni Sleek Storm, Au-naturel lub Oh So Special, Maska drożdżowa do włosów Receptury Babuszki Agafii, to tak na szybko co mi wpadło do głowy.
5. Czy masz jakiś dzień w tygodniu, w którym robisz sobie małe SPA? Opisz swój rytuał
Owszem zwykle jest to sobota. Robię spa włosom, na noc nakładam olej, potem myję i nakładam jakąś treściwą maskę, którą uwielbiają. Czasem dodatkowo robię peeling skóry głowy, przygotowuję żel lniany, wgniatam i pozwalam im naturalnie wyschnąć- jeśli tylko mam na to czas! Dodatkowo robię peeling całego ciała, lub wyleguję się w wannie. Zwykle nakładam też jakąś maseczkę na twarz.
6. Jakie masz pasje, hobby poza zajmowaniem się włosami?
Oczywiście jeździectwo i fotografia!
7. Jakie strony/portale internetowe codziennie odwiedzasz?
W tej chwili to chyba tylko facebook i blogger.
8. Jesteś raczej typem imprezowicza czy domatora?
To chyba zależy od mojego nastroju. I jedno i drugie.
9. Kim chciałaś zostać w przyszłości, kiedy byłaś dzieckiem? Czy Twoje zamierzenia się sprawdziły? A może poszłaś w zupełnie innym kierunku?
Chciałam być weterynarzem, teraz plan mam zupełnie inny!
10. Jakie posty dt. włosów czytasz najchętniej?
Chyba wszystkie dotyczące włosów. Uwielbiam czytać aktualizacje!
11. Na co dzień ubierasz się raczej kolorowo czy w stonowane barwy? Możesz w jakiś sposób sprecyzować swój styl ubierania?
Bardzo różnie, ale lepiej czuję się chyba w stonowanych kolorach z jakimś kolorowym akcentem. Cały czas poszukuję swojego stylu.
Od Heval:


Zostałam oTAGowana przez: Patrycję-wardrobe, Fellogen i Heval. Strasznie wam dziękuję dziewczyny! 

Od Patrycji:

1. Czy robisz sobie sama kosmetyki i jeśli tak, to co ostatnio zrobiłaś?
Sama nie kręcę kosmetyków, jednak staram się je w miarę możliwości samodzielnie wzbogacać.
2. Jaki kosmetyk najbardziej chciałabyś teraz mieć?
Strasznie mi się marzy paletka Sleek Storm, Au Naturel, albo Och So Special. Niestety zawsze mi nie po drodze, żeby którąś zamówić :(
3. Co lubisz robić w zimowe wieczory?
Czytać dobre książki, oglądać dobre filmy i seriale.
4. Lubisz czytać? Jeśli tak to jakie są Twoje ulubione książki?
Uwielbiam czytać, czytam by oderwać się od rzeczywistości i dlatego lubię wszelką fantastykę, ale też kryminały i horrory.
5. Czy jesteś zadowolona ze swoich włosów?
Zawsze może być lepiej|!
6. Jaki najdroższy kosmetyk dotąd kupiłaś?
Długo myślałam nad tym pytaniem, perfumy się nie liczą? Jeśli nie, to najdroższe u mnie są chyba kosmetyki do pielęgnacji twarzy i ciała firmy AHAVA. Cenowo wszystkie porównywalne.
7. Oglądasz dużo seriali? Jakie? ;)
Czy dużo, chyba nie, ale oglądam/łam: Glee, Dr. House, 90210 - i inne raczej lekkie rzeczy
8. Jak wyglądają Twoje poranki (pod względem układania fryzury, malowania się, wybierania ubrania itp)?
Wstaję rano, myję zęby, twarz, maluję się, spryskuję włosy wodą, nakładam odżywkę b/s, ubieram się.
9. Czy jest coś, co chciałabyś w sobie zmienić?
Chyba najbardziej swoją przemianę materii, uwielbiam jeść a niestety nie mogę jeść tyle ile bym chciała :(
10. Jakie filmy lubisz oglądać?
Uwielbiam oglądać musicale poza tym komedie.
11. Czy lubisz nosić biżuterię?
Uwielbiam, ale niestety nie mogę bo mam paskudne uczulenie na metal. Nie wiem jaki i przez to zraziłam się do noszenia wszelkich kolczyków i łańcuszków. Zawsze noszę pierścionek - przynajmniej jeden ulubiony, mam go praktycznie cały czas na sobie i ten mnie nie uczula, wszelkie wisiorki.

Jeszcze raz pięknie wam dziękuję, i jako że ten TAG krąży już jakiś czas to nie TAGuję nikogo.
Pozdrawiam!

niedziela, 11 listopada 2012

WYNIKI rozdzania!

Kochani, zapomniałam zupełnie wstawić wam przypomnienia o rozdaniu, ale już 7.11.12 minął termin, więc czas ogłosić wyniki.


Uzbierałyście łącznie 146 losów! Na prawdę ciężko było mi to wszystko ogarnąć, ale większość zgłoszeń była wypełniona prawidłowo, z czego bardzo się cieszę. W losowaniu pomogła mi internetowa maszyna losująca.

Zestaw kosmetyków wędruje do użytkowniczki...

Angel-a

Gratuluje, zaraz wysyłam do Ciebie maila! Jeżeli nie otrzymam odpowiedzi w ciągu 7 dni wylosuję kolejną dziewczynę.

sobota, 10 listopada 2012

Półroczne podsumowanie pielęgnacji.

Hej, obiecałam jakiś czas temu półroczne podsumowanie pielęgnacji moich kręciołków. Chciałabym wam je dzisiaj pokazać i skomentować to co udało mi się osiągnąć.

 *zdjęcie majowe jest bardzo przekłamane, Włosy pięŻnie się pokręciły, niestety były w gorszej kondycji niż wyglądają na zdjęciu.



A zaczynałam stąd:
Troche masakra co? Włosy na zdjęciu bez żadnych ulepszaczy, czy silikonów, przed pierwszym myciem zgodnym z CG i pierwszą stylizacją.


W między czasie (chyba) dwa razy  podcięłam włosy, za każdym razem o ok. 2 cm.
W sumie przyrost wyniósł: 12- 13 cm. Odjąć od tego 4 obcięte cm daje nam więcej o 8-9 cm.
Wypadanie: na początku włosowej przygody miałam dość duży problem z wypadaniem włosów. Problem udało mi się całkowicie pożegnać we wrześniu. Aktualnie nie wypadają mi prawie w cale. Jest ich minimalna ilość. Na przykład dzisiaj przy myciu wypadł... 1 włos!
Nowe włoski: to o nie walczyłam najbardziej. Ponieważ mam loki to objętość włosów wydaje się większa, ale niestety mam ich stosunkowo mało na głowie. Walka trwa nadal bo jest to bardzo długutrwałī i żmudny proces. Ale jestem na dobrej drodze.

Moje absolutne hity w pielęgnacji:

doustnie:
1. skrzypokrzywa- to dzięki niej problem z wypadaniem zniknął
2. Calcium Pantothenicum
3. Drożdże- nic nie dało mi aż takiego przyrostu i bejbików.

na włosy:
1. Balsam Babydream fur mama- najlepszy szampon! Delikatny, dobrze myje, a jednocześnie nie podrażnia skalpu.
2. Garnier AiK- ma rożne opinie, i możecie sobie mówić o nim co chcecie, ale na moich włosach działał cuda i wprost go uwielbiam
3. wcierka Joanna Rzepa, kuracja wzmacniająca- wcierka która na prawdę działa
4. olejowanie - najczęściej sięgam po gotowe mieszanki olejowe. Moje włosy szczególnie polubiły olejekna rozstępy Babydream fur mama. Oprócz tego dobrze na nie działa m.in. olejek avocado, ze słodkich migdałów.
5. żel lniany- i ogólnie stylizacja. Moje włosy uwielbiają być stylizowane, a żel lniany do tego fantastycznie je nawilża
6. plunking- chyba nie jestem w stanie bez tego już żyć. Bez plunkingu moje włosy są smętne i przyklapnięte. Dzięki niemu nabierają blasku, są odbite od nasady i pięknie się kręcą.
7. odżywka b/s Joanna z Apteczki Babuni z proteinami mlecznymi i miodem, jak na razie ulubiona odżywka b/s moich włosów. Jej zapach jest obłędny, działa nie również bardzo dobre.

Wymieniłam wam 10 punktów, które przez te 6 miesięcy uznałam za najlepsze dla moich włosów. Wypróbowałam oczywiście dużó więcej kosmetyków, ale te powyżej sprawdziły się najlepiej. Wspomniałam wam też metodach pielęgnacji i stylizacji włosów. Ale ja nie wyobrażam sobie już bez nich życia.

Co do olejowania, staram się włosy olejować przed każdym myciem z krótkimi przerwami.

Pozdrawiam, mam nadzieję, że uwzględniłam wszystkie interesujące Was aspekty.
Jak podobają się Wam moje loczki po pół roku CG?

piątek, 9 listopada 2012

Tygodniowy Plan Pielęgnacji Włosów vol. 9

Hej. Już myślałam, że nie uda mi się wstawić dzisiaj kolejnego odcinka TTPW. Naszczęście interet się pojawił więc i ja mogę napisać notkę na bloga :)


Sobota 3.11.12
na skalp: 30 min. przed myciem maść z vit. A
O: odżywka Alterra Granat i Aloes
M: Garnier Fructis, Czysty blask- (szampon z ALS)
O: maska Gloria wzbogacona odrobiną żelu lnianego, olejową rybką Alterry i kapsułkami z vit. A+E
odżywka b/s: Joanna z Apteczki Babuni, mleko & miód
stylizacja: żel lniany
suszenie: plunkig a potem dyfuzor


spostrzeżenia: miękko, puszyście, skręt rozluźniony, ale włosy odpowiednie dociążone i nawilżone. Tylko końcówki spuszone niestety. Pisała o tym w aktualizacji włosowej. Zastanawiam się, czy to nie jedwab marion je tak puszy, czy to fakt, że były do podcięcia.

Niedziela 4.11.12 - nic

Poniedziałek 5.11.12
na noc: pod olej; Joanna Naturia len i rumianek, olej z nasion bawełny, na skalp maść z vit. A

Wtorek 6.11.12
mycie: balsam Babydream fur mama
odżywka d/s: Alterra, granat i Aloes dosłownie na minutę
odżywka b/s: Joanna z Apteczki Babuni, mleko & miód
stylizacja: żel lniany
suszenie: dyfuzor
wcierka: Joanna Rzepa, kuracja wzmacniająca

spostrzeżenia: straszna drobnica, za mało nawilżenia, puch. Włosy szorskie, bez życia i matowe. Oklapnięte. Coś im się zestaw nie spodobał.

Środa 7.11.12- nic

Czwartek 8.11.12 - PODCIĘCIE KOŃCÓWIEK

Piątek 9.11.12
wcierka: Joanna Rzepa kuracja wzmacniająca

środa, 7 listopada 2012

AA Krem do cery wrażliwej, czy aby na pewno?

Cześć, dziś recenzja kosmetyku, który wytypowałam do projektu DENKO na listopad a już dobił dna. Nie wiecie jakie było moje zaskoczenie, gdy wepchnęłam paluch do słoiczka z chęcią wydobycia kremu, a palec zatrzymał się na denku i nie chciał iść dalej ;) Powiem wam na wstępie, że mimo zaskoczenia szczerze się ucieszyłam. Dlaczego? Zapraszam do czytania recenzji!

Co nam obiecuje producent?

Łagodzi podrażnienia. Krem o lekkiej konsystencji działaniu nawilżającym i ochronnym. 
Skuteczność i bezpieczeństwo potwierdzone badaniami na osobach z chorobami alergicznymi skóry. Badania dermatologiczne wykonane w Klinice Dermatologicznej AM w Gdańsku, obejmujące grupę 60 osób nie wykazały żadnej reakcji alergicznej. Zawiera surowce najwyższej jakości, dobrane specjalnie pod względem dermatologicznym. Posiada pH neutralne dla skóry.Witamina E odżywia skórę, regeneruje naskórek i chroni przed szkodliwym działaniem środowiska. Wyciąg z rumianku i alantoina działają kojąco, zmniejszając podrażnienia i zaczerwienienia


Skład:

Aqua, Etylhexyl Stearate, Cetearyl Alcohol, Glicerin, Paraffinym Liquidum, Steareth-2 (emulgator), Triisononanoin (emolient), Steareth-21 (emulgator), Glycine Soja Oil, Chamomilla Recutita Flower Extract, Bisabolol, Tocopheryl Acetate (przeciwutleniacz), Sodium Citrate, Allantoin, Sodium Hydroxide, Methylisothiazolinone, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin

W pierwszej kolejności w składzie, zaraz po wodzie mamy emolient tłusty, który na twarzy tworzy film zapobiegając odparowywaniu wody (ma pośrednie działanie nawilżające), może być komedogenny. Dalej emolient i gliceryna. Co do tej drugiej mam mieszane uczucie, również nawilża pośrednio. Zaraz potem Parafina której w pielęgnacji włosów i twarzy unikam, znów emolient tłusty, komedogenny. Dopiero sporo dalej znajdujemy olej sojowy, ekstrakt z rumianka, sub. aktywną pochodzącą z rumianku i już w niewielkich ilościach allantoinę.

Moja opinia:

Opakowanie klasyczne dla produktów firmy AA, schludne minimalistyczne, nie za piękne, ale tp rzecz gustu. Niestety słoiczek jest sporo większy niż mógłby być, bo zawierając 50ml kremu jest na prawdę ogromny! Ma bardzo grube ścianki zwężające się w stronę dna.

Faktycznie spełnia obietnicę producenta co do bezzapachowości. Moim zdaniem jest to plusem. Ja oczywiście wolę delikatnie pachnące kosmetyki, ale nie każdemu musi to odpowiadać. Kolor biały, konsystencja kremowa.

No i czas przejść do tego co interesuje nas najbardziej- działanie.

Kiedy przeczytałam opis producenta byłam bardzo zaciekawiona tym kremem, jednakże początek składu skutecznie mnie do niego zniechęcił. Mimo wszystko postanowiłam dać mu szansę. Co do jednej rzeczy jestem pewna, pozapychał mnie strasznie. Więc chyba do cery wrażliwej się nie nadaje? Bo taką właśnie mam, suchą, skłonną do zapychania i pękających naczynek. Nie zauważyłam ani redukcji zaczerwienień, ani nawilżenia. Początkowo próbowałam stosować ten krem na dzień, niestety bardzo długo się wchłaniał, co wykluczało stosowanie go pod makijaż. Na noc również nie sprawdził się dobrze. Nie dał mi optymalnego stopnia nawilżenia. Nie wiem co mam o nim myśleć, kiedy powinien być stosowany bo u mnie nie podołał żadnej sytuacji.

Co do zapychania. Gdy tylko odstawiłam stosowanie tego kremu cera uspokoiła się i zaskórniaki zaczęły znikać, a wypryski również się goiły. Mam wrażenie też, że mnie nieco podrażniał. Kończę więc recenzję tego bubla stanowczym nie polecam.

A Wy znacie ten krem? Co o nim myślicie?

wtorek, 6 listopada 2012

Aaa, TAGi dwa :)

Hej. Nie mam dzisiaj już siły na pisanie żadnych recenzji, ani innych ambitnych postów, więc postanowiłam odpowiedzieć na TAGi, które wydały mi się interesujące. Krążą już jakiś czas w blogosferze, więc nie wiem czy macie ochotę po raz kolejny czytać odpowiedzi na te same pytania. Jeżeli jednak tak, to zapraszam :)

Zostałam oTAGowana przez Maxcom, za co pięknie dziękuję!


Zasady:
  • odpowiedzieć na 13 pytań,
  • otagować 5 osób (oczywiście poinformować je o tym),
  • podziękować nominującemu blogerowi na jego blogu.

    1.Twój naturalny kolor włosów:
    Szczerze mówiąc ciężko mi określić, bo już go nie pamiętam. Wnioskując po przedłużających się odrostach, które namiętnie hoduje, jest to mysi, dość ciemny blond, ze złotym połyskiem

    2.Twój obecny kolor włosów:Miodowo-złocisty blond

    3. Aktualna długość Twoich włosów:
    Przez to, że są kręcone, znów trudno mi ocenić, kręcąc się, sięgają prawie do połowy-końca łopatek

    4. Długość na jaką chciałabyś zapuścić włosy:
    Mażą mi się włosy (kręcące się) do talii

    5. Jak często podcinasz końcówki?
    Wtedy gdy czuję, że tego potrzebują. Staram się utrzymywać je w dobrym stanie jak najdłużej.

    6. Twoje włosy są proste, kręcone czy falowane?Kręcone oczywiście, wkońcu to blog Curly Girl :)

    7. Jaką porowatość mają Twoje włosy?
    Średnia, raczej w kierunku wysokiej, szczególnie na długości.

    8. Jakie są Twoje włosy (np. normalne, przetłuszczające się, suche itp.)?

    Moje włosy są z natury suche, potrzebują solidnego nawilżania, oprócz tego, cienkie, delikatnie i puszące się.

    9. Jak wygląda Twój codzienny włosowy rytuał pielęgnacyjny?
    Codzienny? Codziennie rano spsikuję włosy wodą lub mgiełką i nakładam odżywkę b/s. To tak trochę z przymrużeniem oka, ale w ten sposób dbam i ich świeżość, skręt i odpowiednie dociążenie. Włosy myję 2 razy w tygodniu, zawsze metodą OMO, lub odżywką. Staram się olejować prawie przed każdym myciem, zawsze sięgam po odżywkę b/s.

    10. Czego nie lubią Twoje włosy (np. wiatru, silikonów itd.)?
    Oleju kokosowego, czesania (ani na sucho, ani na mokro), protein, dużej ilości silikonów, wiatru, suchego powietrza. 

    11. Co lubią Twoje włosy (nawilżanie, olejowanie itp.)?
    Suszenie dyfozorem, żel lniany, aloes, wit. A+E (kapsułkami często wzbogacam maski), treściwie mocno nawilżające maski jako drugie O.

    12. Jaka jest Twoja ulubiona fryzura?
    Najbardziej lubię rozpuszczone, albo przeróżne koki.

    13. Gdyby Twoje włosy umiały mówić to co by powiedziały?
    hm... Gdyby umiały mówić, może powiedziałby mi, czego dokładnie najbardziej im potrzeba :)

    14. (pytanie opcjonalne): od kiedy stosujesz świadomą pielęgnację włosów?
    Jestem w stanie podać konkretną datę, kiedy zaczęłam stosować świadomą pielęgnację. Byłam chora, przeglądałam wizaż - a zwłaszcza wątki o makijażu, kiedy trafiłam na forum dla zakręconych. Mój świat przewrócił się do góry nogami, wiedzę chłonęłam jak gąbka. W tych dniach powstałam moja pigułka CG. Zmęczyło mnie to, ze muszę ciągle otwierać nowe strony, żeby dowiedzieć się wszystkiego co najistotniejsze. Postanowiłam więc zawrzeć to w kilku praktycznych wpisach. Jest to jednocześnie mój początek w Blogosferze.

    1. Ile czasu prowadzisz bloga i jak często publikujesz posty?
    Bloga prowadzę od maja 2012. Staram się cały czas zwiększać częstotliwość publikowanych postów, jednak jest to silnie uzależnione od mojego wolnego czasu. Blog to dla mnie tylko przyjemność, i nie mogę na jego rzecz zarzucić obowiązków. Staram się dodawać przynajmniej 15 wpisów miesięcznie.
    2. Ile razy dziennie zaglądasz na bloga i czy robisz to w pierwszej kolejności?
    Bloga włączam od razu po wejściu do domu, zjedzeniu czegoś i innych podstawowych czynnościach. Zwykle działa w tle kiedy się uczę. Nagrodą za  określoną partię materiału jest przeczytanie 1-2 najnowszych postów z obserwowanych przeze mnie blogów. Posty piszę w wolnych chwilach- staram się robić to na zapas. Wtedy w między czasie dodaje ja na bloga.
    3. Czy Twoja rodzina i znajomi wiedzą o tym, że prowadzisz bloga?
    Rodzina wie, nawet czasem zagląda i chyba coś zdarzyło się im skomentować kiedyś ;) Co do znajomych, ci których interesuje temat, wiedzą i wchodzą, ci których nie interesuje albo wiedzą, że mam bloga (ale już nie o czym dokładnie), albo nie wiedzą.
    4. Posty jakiego typu interesują Cię najbardziej u innych blogerek?
    Po to jest opcja 'obserwuj' by czytać to co Cię interesuje. Ja obserwuję tylko te blogerki, które potrafią dobrze i ciekawie pisać, i nawet jeśli będą pisały i przysłowiowej 'dupie maryni' i będę to czytała z przyjemnością, albo piszą o czymś innowacyjnym, innym, ciekawym, może troszkę gorzej, ale zupełnie mi to wtedy nie przeszkadza. Zamykam się raczej w tematyce kosmetyczno-włosowo-fotograficznej. Obserwuję też kilka blogów z felietonami, ale jest ich zdecydowanie mniej.
    5. Czy zazdrościsz czasem blogerkom?
    Zazdroszczę mnóstwa rzeczy! Ale oczywiście trzeba odróżnić zazdrość od zawiści. Nie jestem w żaden sposób zawistna. Raczej myślę sobie: "Ależ ona ma piękne włosy, cieszę się, że zdecydowała się na ten kolor, bo teraz wyglądają zjawiskowo", niż: "Niech ten pędzel się jej połamie jak najszybciej". ;) Za zazdroszczę: urody, pięknych włosów, talentu do makijaży czy malowania paznokci, dostępu do kosmetyków, nie rzadko nawet funduszy na niektóre z nich. :)
    6. Czy zdarzyło Ci się kupić jakiś kosmetyk tylko po to, by móc go zrecenzować na swoim blogu?
    Nie, kierunek jest odwrotny, najpierw kupuje produkt, a potem myślę sobie, że warto byłoby go opisać bo ktoś może na tym skorzystać nie wydając pieniędzy na bubel, albo wręcz przeciwnie, kupując świetny kosmetyk w niskiej cenie.
    7. Czy pod wpływem blogów urodowych kupujesz więcej kosmetyków, a co za tym idzie, wydajesz więcej pieniędzy?
    Pewnie, że kupuję pod wpływem blogów urodowych! Namiętnie i zawsze sprawdzam najpierw recenzję kosmetyku u innych dziewczyn. Z drugiej strony, często robię notatki o kosmetykach, które potencjalnie mogłyby mi pasować. Ale zwykle albo czekam do promocji, albo aż wykończę część zapasów. Niestety wydaję teraz zdecydowanie więcej pieniędzy niż przed blogowaniem czy jakimkolwiek maniactwem, ale myślę, że jeszcze nie dałam się zwariować. Usilnie staram się więcej DENKOwać niż kupować.
    8. Co blogowanie zmieniło w Twoim życiu?
    Czytam składy- ale to zmieniła moja pielęgnacja- CG, więcej i coraz lepiej piszę- zawsze to lubiłam i jest to dla mnie cenna umiejętność (wiecie, że nawet pisałam pamiętnik!) Przeorganizowało trochę mój dzień i priorytety. Blog w tej całej piramidce jest stosunkowo wysoko :)
    9. Skąd czerpiesz pomysły na nowe posty?
    Oczywiście z życia mojego, moich włosów, z kuchni  bo pojawiają się u mnie też aspekty kulinarne, z łazienki, oraz nie rzadko z innych blogów. Tak, tak, zwyczajnie kopiuję ;) Oczywiście trochę sobie żartuję, ale nie będę ukrywać, że inne dziewczyny też są dla mnie inspiracją.
    10. Czy miałaś kiedyś kryzys w prowadzeniu bloga, tak że chciałaś go usunąć?
    Kryzys i owszem- szczególnie jak nie mam czasu nawet na to, żeby odetchnąć, ale nigdy przez myśl nie przeszło mi jego usunięcie

    Dodatkowe pytanie:
    11. Co najbardziej denerwuje Cię w blogach innych dziewczyn?
    Staram się nie wchodzić na blogi które mnie denerwują- w końcu blog to przyjemność. Ale obserwuję kilka blogów w których nie do końca leży mi jedna, jedyna rzecz. Czytam je pomimo tego, bo dziewczyny bardzo dobrze i ciekawie piszą. A jest to... ciemne tło. Niestety miewam czasem silne bóle głowy, i czytanie wtedy jaskrawych napisów na ciemnym tle jest męczarnią. Nawet jak czuję sie dobrze nie należy to do najprzyjemniejszych. Najbardziej lubię niemalże sterylne czarno-białe blogi, bądź takie zachowane w odcieniach brązu i beżu.

    Dziękuę!
    I TAGuję wszystkie dziewczyny które jeszcze nie brały udziału w którymś z tych TAGów a mają ochotę. Dajcie znać w komentarzu, bo chętnie poczytam wasze odpowiedzi