czwartek, 31 maja 2012

Spagetti ze szpinakiem, akurat na wiosnę!

Hej!
Nadrabiam zaległości za zeszły tydzień i za przyszłotygodniowy wyjazd. Może wciągu warsztatów uda mi się coś skrobnąć na bloga, ale szczerze w to wątpie. Myślę że nie znajde sił na dodatkowe zajęcia, z czasem i dostępem do komputera też może być krucho. Także dzisiaj chciałam zaproponować wam coś pysznego na obiad!

Przepis na spagetti ze szpinakiem, akurat na wiosnę!


kliknij aby powiększyć zdjęcie


Potrzebujemy:
40 dag makaronu (oginalnie jest to pappadrelli, ale ja użyła spagetti)
150 dag szpinaku mrożonego
nieduża cebula
3 łyżki oliwy
2 zągbki czosnku
15 liści bazylii
3 łyżki śmietany kremówki
0,5 opakowania serka typu Feta
biały pieprz, sól

Cebulę pokroić w kostkę i zeszklić na oliwie w spory rondlu, dodać zamrożony szpinak, i rozmrażać co jakiś czas mieszając. Dodać pokruszony ser feta i dusić chwilę pod przykryciem. Doprawić 12 listkami bazylii pokrojonymi w kostkę, posiekanym czosnkiem, pieprzem i solą (uwaga, feta sama w sobie jest dość słona, więc sól opcjonalnie tyle ile ktoś lubi) wymieszać ze śmietaną i dusić po przykryciem jeszcze minutę. Wymieszać z ugotowanym, gorącym makaronem i natychmiast podawać z listkiem bazylii i posypane parmezanem. Porcja dla 4 osób.

U mnie w domu wszyscy zajdali aż myślałam, że pochłoną swoje porcje razem z talerzami :) Jest pyszne, zdrowe i (nie do końca) dietetyczne. Na pewno zdrowsze będzie jeśli ugotujemy pełnoziarnisty makaron.
UWAGA- równie dobre może być ze świeżym szpinakiem, nie wiem nawet czy nie lepsze, niestety ja nie miałamdostępy do świeżego.

środa, 30 maja 2012

AA, Tochnologia Wieku 18+, Pielęgnacja Młodości; KREM

Ostatnio nie mam zupełnie dla was czasu, przepraszam bardzo! Niestety cały czas siędzę nad książkami i nic nie może mnie od nich odciągnąć.
Zapowiadam też, że nie będzie mnie od 2.06 do 9.06. Jedę na warsztaty dziennikarskie do Berlina :)

Dzisiaj przychodzę do was z krótką recenzją kremu:

Oceanic, AA Technologia Wieku 18+ Pielęgnacja Młodości, Krem matująco - normalizujący na dzień i na noc
 
źródło wizaz.pl

Co mówi producent:
"Witamina C niweluje drobne niedoskonałości skóry oraz przywraca jej świeżość i zdrowy koloryt. Kompleks antyoksydantów przywraca skórze równowagę, zmniejszając stres oksydacyjny spowodowany szkodliwym działaniem czynników środowiska, a ekstrakt z aloesu odżywia ją i aktywuje procesy regeneracji. Matujące mikrodrobinki dzięki unikalnej strukturze absorbują nadmiar sebum."

Cena: ok. 20 zł za 50 ml

Niestety nie mogę wam przytoczyć składu bo google nie chce współpracować, a ja nie mam już opakowania :( . Pamiętam tylko, że gdzieś wysoko w składzie była parafina więc krem może zapychać pory.

Wydajność:
Krem jest bardzo wydajny, miałam tylko kilka próbek a używałam go prawie dwa tygodnie! Potrzeba go bardzo niewiele, żeby dokładnie pokryć skórę.

Konsystencja:
Konsystencja bardzo mi się podobała, krem był dość gęsty, nie lepki.

Opinia:
Krem był na prawdę bardzo przyjemny w użytkowaniu, mimo parafiny wysoko w składzie nie zapychał mnie. Jest w kolorze białym, zapach przyjemny dość intensywny, ale mi zupełnie nie przeszkadzał. Nie bieli nawet przy obfitym nakładaniu. Żeby dokładnie pokryć twarz potrzeba go bardzo niewiele, a niestety przez gęstą konsystencje można go nałożyć za dużo, a wtedy tworzy nieprzyjemną tłustą maskę. Jednak już po kilku użyciach, kiedy nakładałam odpowiednią ilość efekt zniknął i krem szybko się wchłaniał. Krem matował moją skórę- za co wielki plus. Bardzo dobrze nakładało się go pod makijaż, jednak jako krem na noc chciałoby się więcej nawliżenia. Byłam zadowolona. Spełnił swoją funkcje, matował i normalizował, ale obawiałam się nieco tej nieszczęsnej parafiny. Nie polecam do skóry z dużymi skłonnościami do zapychania się właśnie z tego powodu. Efekt matu również nie był wyjątkowo mocny, dla mojej cery wystarczający, ale może być za delikatny dla bardzo tłustej i świecącej się skóry.

Myślę, że jeśli nie znajdę lepszego odpowiednika to wrócę do tego kremu :)
A wy stosowałyście? Jaką macie o nim opinie?

poniedziałek, 28 maja 2012

Najprostsza maseczka do włosów DIY

Cześć,

Przychodzę dzisiaj do was z notką przygotowaną już wczoraj, mam tyle materiału na posty, że sama nie wiem o czym pisać ;) Chciałam wam przedstawić przepis na maseczkę DIY wykonaną z produktów, które każda z nas ma w swojej kuchni.

maseczka już wyrobiona

A potrzebować będziemy:

1 żółtko
1 łyżka wybranego oleju - u mnie z pestek winogron
1 łyżka miodu, jeżeli jest twardy należy go uprzednio rozpuścić.
2 łyżki dowolnej maski do włosów, która z jakiegoś powodu nie sprawdza się na naszych włosach samodzielnie, jest zbyt mało treściwa, lub nie za bardzo podoba nam się jej skład.

Wszystko mieszamy razem i wychodzi taka piękna mieszanina jak na pierwszym zdjęciu. Jest ona gęstości kiślu, więc niestety spływa z włosów. Taka porcja wystarcza na dwa użycia na średniej długości włosy, można reszte wyrzucić lub przechowywać szczelnie zamkniętą w lodówce. Niech tylko żaden z domowników się nie pomyli i nie postanowi zjeść zawartości miseczki ;)

Czy skład jest zamknięty i nie ma możliwości modyfikacji? Oczywiście, że nie. Jest tyle różnych wariantów tej maski ile pomysłów. Można się bawić proporcjami, dodać kilka kropel olejku rycynowego lub trochę soku z aloesu- szczególnie polecam, niestety ja nie miała. Olej z pestek winogron można zastąpić innym olejem jaki lubią wasze włosy. Po dodaniu oleju kokosowego konsystencja powinna być bardziej zwarta.

Ja taką maskę nakładam na włosy (uwaga, może troche obciążać, więc nakładamy tylko na długość!) i zawijam folią na jakieś półgodziny i moje loki są taką kuracją zachwycone. Odżywka jest bardzo treściwa, więc nie należy powtarzać kuracji zbyt często, żeby nie przekarmić włosków.

Na deser moje loki po zastosowaniu owej maski :)


A wy lubicie się bawić w kuchni tuningując produkty do włosów? :)



niedziela, 27 maja 2012

Cykl Metoda CG; część 3

Hej!

Dziś przychodzę do was z ostatnią (chyba, że wpadnę jeszcze na coś o czym zapomnialam napisać) częścią cyklu Curly Girl. Chciałabym na podstawie tego artykułu powiedzieć wam jak dbać o włosy metodą curly girl krok po kroku :) .

Moje włosy PRZED:
bez silikonów i innych cudów pozornie poprawiających stan włosa
Moje włosy PO:
akurat gorszy dzień moich włosów

Jeżeli powiecie, że stan moich włosów się nie zmienił, to poważnie zacznę się zastanawiać, kto w tym wypadku ma problemy ze wzrokiem, a może zetnę się na łyso ;)

Zaczynajmy!

1.  Oczyść porządnie swoje włosy szamponem z SLS o prostym składzie z silikonów i innych produktów nabudowywujących się na włosie i pozornie poprawiających ich wygląd

2. Podetnij końcówki- pozbądź się wszystkich rozdwojonych końców, musisz je obciąć conajmniej dwa cm nad rozdwojeniem ponieważ w innym wypadku włos będzie się dalej rozdwajał. Końcówki należy podcinać w razie konieczości mniej więcej co 4 miesiące, oczywiście wszystko zależy od stanu włosów i twojej potrzeby. Osoby zapuszczające włosy- radzę widywać nożyczki rzadziej :)

3. Zamień szczotkę na grzebień z szeroko rozstawionymi 'kolcami' lub rozczesuj włosy palcami. Kręcone włosy należy rozczesywać na mokro tylko po uprzednim nałożeniu odżywki d/s lub b/s. Grzebień może być plastikowy lub drewniany, co kto woli. Szczotki wyrywają włosy, lub łamią. Zasada nie tyczy się osób z prostymi włosami, ponieważ takie należy rozczesywać tylko na sucho, specjalną szczotą przeznaczoną do takiego typu włosów. Szczotkowanie na mokro prostych włosów pozbawi ich objętości. Natomiast czesanie na sucho kręconych włosów zabije ich skręt. Dziewczyny z falowanymi włosami mogą sobie na to pozwolić, natomiast my kręcono włosy niestety nie, chyba że chcemy uzyskać na głowie efekt 'lwa' :)

4. To o czym pisałam w pierwszej części cyklu- odrzuć wszystkie mocne detergenty- szampony. Od teraz myj włosy tylko szamponami z łagodnymi detergentami lub odżywką albo metodą OMO ( o której już niedługo też coś napiszę :) )

5. Stosuj głębokie odżywianie- zostaw odżywkę (zgodną z CG, o czym w drugiej części cyklu) na min. 5 minut na włosach. Dzięki temu składniki odżywcze wnikną głęboko w strukture włosa

6. Ostatnie płukanie rób zimną wodą lub wcześniej przygotowaną płukanką, aby zamnknąć łuski włosa. Będą wtedy miększe i bardziej błyszczące, mniej podatne na odkszatcenia i uszkodzenia oraz wszystkie pieczołowicie nakładadane wcześniej składniki odżywcze zostaną w środku włosa :)

7. Odżywki na mocno kręcone włosy nakladamy wtedy gdy jeszcze z nich kapie, na mniej kręcone lub falowane nakładamy po odsączeniu wody po pięciu minutach w turbanie. Produkty nakładamy zawsze głową w dół, dzieląc włosy na sekcje, żeby dokładnie je pokryć odżywką. Następnie ugniatamy je lub harmonijkujemy do góry- do czoła, lub zakręcamy loki na palcach i chwile przytrzymujemy.

8. Nie wycieraj włosów w ręcznik frote ponieważ puszy je to! Możesz je wycierać w bawełniaty t-shirt, ręcznik papierowy lub z microfibry. Wycieraj włosy cały czas ugniatając je do góry do czoła, lub harmonijkując- musisz sprawdzić którą technikę wolą Twoje włosy

9. Susz włosy metodą polpping lub plunking.

10. Pozwalaj swoim włosom schnąć samodzielnie, jeśli już musisz je wysuszyć suszarką wybierz tą z dyfuzorem. Na dyfuzor nakładaj porcję włosów i susz je zbliżone do głowy. Zawsze wybieraj delikatny i zimny nawiew. Pozostaw włosy delikatnie wigotne i pozwól im doschnąć samodzielnie.

11. Znajdź fryzjera który zna się na pielęgnacji włosów kręconych, bo tylko taki będzie umiał je prawidłowo obciąć, tak żeby dobrze się układały, oraz będzie stosował kosmetyki zgodne z twoją pielęgnacją.

12. Pamiętaj, że twoje włosy muszą się przyzwyczaić do metody CG, daj im czas. Czasem wystarczą 2 tygodnie, czasem miesiąc.

13. Wszystkie zabiegi z włosami rob głową w dół!

14. Ciesz się pięknymi i zdrowymi lokami! :)


Mam nadzieję, że rozwiałam wszystkie wątpliwości dot. tej metody. Jeżeli nie, pytajcie śmiało :)


piątek, 25 maja 2012

Projekt Denko (na okres maj/czerwiec 2012)

Cześć!

Już wczoraj wspomniałam dwa słowa o tytułowym projekcie denko. Najczęściej wraz z zachorowaniem na włosomaniactwo, kosmetomaniacto itd. zalęgła się w mojej łazience cała góra kosmetyków. Na wannie stoi już niemal wystawka odżywek, masek, olejków i innych włosowych cudów, na umywalce powoli przestają się mieścić mazidła do ciała i twarzy, a koszyczek w którym trzymam kosmetyki do makijażu pęka w szwach ;) . 
W strachu o zdrowie psychiczne domowników oraz objętość mojego portfela zaangażowałam się w owy projekt. Zasada jest bardzo prosta: zanim kupimy nowy kosmetyk, musimy zużyć poprzedni!

Poniżej kosmetyki wytypowane do projektu na okres maj/czerwiec 2012, co za tym idzie, produkty których recenzji możecie spodziewać się najszybciej :)


Od lewej:
  • Baleneum Intensiv, olejek pod prysznic, mieszanka oleju z avokado i sojowego KWC z tym, że ja znalazłam dla niego inne zastosowanie niż mycie ciała pod prysznicem, o czym na pewno napiszę już niedługo! - ale jest genialny!
  • Garnier Fructis, Volume Restructure, odżywka wzmacniająca KWC na razie powiem, że jestem na NIE, już niedługo pełna recenzja :)
  • Miss Sporty, Light Energy Foundation, podkład rozświetlający KWC Taki sobie, na pewno tani i wydajny ;) Aż za bo nie mogę go wykończyć!
  • The Body Shop, Bluberry  Body Butter, jagodowe masło do ciała do skóry suchej KWC jestem fanką TBS, szczególnie za zapachy, niestety działanie nie jest już takie zachwycające
  • Perfecta No Problem, antytrądzikowy żel do mycia twarzy z mikrogranulkami 'arbuz+wapń+alantoina' KWC przyzwoity żel do mycia twarzy
Większość powyższych produktów jest już na wykończeniu, więc w weekend zabiorę się (mam nadzieję!) za zrecenzowanie części z nich.



A czy wy stosujecie projekt denko? 


A teraz troche ode mnie.
Jakiś kosmetyk podrażnił mi oko! A raczej obydwa! Skończyłam z zapaleniem spojówek. Koleżanka przywitała mnie dziś słowami: "O! Wyglądasz jak zaćpany królik! Co ci się stało?" Miło prawda? Niestety podobne słowa usłyszalam od taty, więc do czasu wyleczenia spojówek nie wychylam się z domu! 
Równie dobrze oczy mogły się zrobić bardziej wrażliwe z powodu choroby jaką teraz przechodzę, często wraz z przeziębieniami/grypami/zapaleniami dróg oddechowych pojawiają się u mnie zapalenia spojówek. 
Kolejną ewentualnością są pyłki, pamiętam, że kiedyś byłam uczulona i regularnie w maju walczylam z przekrwionymi oczami, ale było to dawno i od kilku lat nie obserwowałam tego zjawiska. Możliwe, żeby od tak wróciło to coś? Dziwne.
W każdym razie będę teraz dzielnie szukać winowajcy- i w swojej toaletce i w problemach zdrowotnych!



czwartek, 24 maja 2012

Cykl: Metoda CG: część 2

Hej!

Nie mam weny na nic twórczego dzisiaj. Myślałam o notce nt. dobroczynnego działania olejku rycynowaego, recenzji mojego nowego, już nie nowego, tuszu do rzęs, wpisie o mojej codziennej pielęgnacji twarzy przed snem itd. Ale nie mam aktualnie weny na nic nowego. Wiecie w każdym razie czego się spodziewać w najbliższym czasie :) Także dzisiaj o Metodzie Curly Girl ciąg dlaszy- czyli odżywki d/s (do spłukiwania) i mycie odżywką.

Odkryłam też ostatnio drogerię, koło której wcześniej przechodzilam codziennie, ale nigdy nie byłam w środku. A nie wiem czemu. Jest utrzymana w stylu naturalnych polskich kosmetyków, sympatyczna właścicielka i sprzedawczyni- aż chce się wracać i wydawać pieniądze. Dowiedziałam się, że mogę też zamówić wszystko na co mam ochotę o ile będzie dostępne w hurtowinii! :) Ale jako że ostatnio zaangażowałam się w projekt denko ( o którym zapewnie, też niedługo napiszę, ale napewno każda z was już o nim słyszala i sama dawno wprowadza w życie ;) ) postanowiłam nie kupować żadnych nowych kosmetyków!

Do rzeczy, bo nigdy nie zacznę wlaściwego tematu!

Odżywki d/s vs. silikony


Metoda CG zakłada rezygnacje z silikonów w odżywkach i szamponach. Oczywiście metodę CG możemy dowolnie modyfikować do naszych potrzeb, nikt tutaj nie mówi, że silikony są ZŁE, absolutnie. Trzeba znać umiar we wszystkim, nawet jeśli to metoda CG. Ale pamiętajmy, że już zrezygnowaliśmy z silnych detergentów, więc czym zmyć nabudowywujące się, ciężkie silikony? To właśnie tych silikonów należy unikać. Jest jednak rzesza silikonów zmywalnych delikatnym szamponem (o których było w poprzednich postach), odrzywką lub nawet samą wodą. Tzw. silikony lekkie.

Jak rozpoznać silikon?
Jak zawsze, trzeba znaleść skład znajdujący się zwykle na odwrocie opakowania i przeczytać go :) Silikony mają charakterystyczne końcówki takie jak:
  • cone
  • cane
  • xone
  • xane
  • one
  • ane
Poniżej tabelka z wybranymi silikonami zmywalnymi przez łagodne detergenty. Od najtrudniej zmywalnego do najłatwiej zmywalnego:


Tabelka zostala skopiowana stąd.

Składnyki których powinniśmy unikać, jeśli chcemy by odżywka była zgodna z CG oraz nie posiadała silikonów nabudowywujących się na włosie:
  • cyclopentasiloxane
  • trimetylylsilylamoimetlic one
  • trimetlysiloxysilicates
  • polyquaternium- sub. oblepiająca nie będąca silikonem, ale mająca jego właściwości
  • quaternium- j.w.
Są to substancje zmywalne tylko za pomocą silnych detergentów zawierających siarczany z rodzinki SLS.

Przykładowe odżywki zgodne z CG:
  • Garnier, odżywka do włosów z Awokado i masłem Karite KWC
  • Garnier, Volume Restructure, odżywka wzmacniająca KWC

(więcej uzupełnie później)

Mycie odżywką

Włosy myjemy odżywką tak samo jak szamponem. Należy tylko pamiętać, że odżywki używamy sporo więcej niż szamponu więc lepiej przeznaczyć do tego celu tańszą odżywkę- co by nasz portfel za bardzo nie schudł :) Dokładnie masujemy skórę głowy, uważając przy tym, żeby nie drapać jej paznokciami! Taki masaż ma też inne dobroczynne skutki o których kiedyś napiszę. Pamiętajcie, że przy myciu odżywką brud schodzi mechanicznie! Tym bardziej należy pamiętać o dokładnym masowaniu skalpu. Na końcu dokładnie spłukujemy nadal masując skórę, żeby wymyć cały bród.
W tym wypadku tym bardziej musimy wybrać odżywkę BEZ silikonów!

Co powinna zawieraż odżywka do mycia:

  •  cocamidopropyl betaine  - łagodny detergent

UWAGA: przypominam jeszcze raz, odżywka nie może zawierać silikonów, żeby spełniała swoją funkcję myjącą!

Przykładowe odżywki do mycia:
  •  Emulsja do włosów, Pollena-Malwa, Gloria KWC
  •  Rossmann, Yung Seidenglanz Spulung (odżywka wygładzająca z Babassu) KWC 
  •  Hegeron, Creme Spoeling (odżywka do włosów do spłukiwania) KWC 
  •  Hegorn, Creme Voeding, odżywka do włosów z naftą kosmetyczną KWC
  •  Forte Sweden, Mrs. Potter's, Odżywczy balsam z aloesem i kreatyną do włosów suchych i zniszczonych KWC 
  •  Forte Sweden, Mrs. Potter's, Odżywka bez spłukiwania do włosów suchych i zniszczoych z aloesem i białą herbatą KWC
  •  Forte sweden, Mrs. POtter's, Balsam do włosów suchych i zniszczonych 'Aloes' KWC
źródło wizaz.pl


Uf. To wszystko. Uciekam do konika :)




środa, 23 maja 2012

Cykl: Metoda CG: część 1



Cześć!
Swój pirwszy post chciałabym poświęcić metodzie Curly Girl. Ja po pewnym czasie spędzonym na wizaz.pl często widziałam skrót CG, wpisy, że coś jest zgodnego z CG lub niezgodnego z CG, że ktoś praktykuje metodę CG lub nie zupełnie. Samo wyjaśnienie skrótu nie było dla mnie kłopotliwe- Curly Girl, natomiast wyszperanie konkretnych informacji wymagało nieco więcej wysiłku z mojej strony. A teraz chciałabym całą tą wiedzę zawrzeć w jednym miejscu, żebyście Wy nie musiały w przyszłości szukać tak długo jak ja! Niestety nie możliwym jest zmieszczenie całej tej wiedzy na ten temat w jednym poście tak, żeby was nie zanudzić, więc postanowilam rozpocząć cykl składający się z kilku postów o CG. Miłego czytania :)
Metoda Curly Girl znana również jako “no poo” zostala przedstawiona w książce Lorraine Massey „Curly Girl”. Bynajmniej nie jest to metoda tylko dla kręconowłosych, niech nie zraża Cię nazwa! Będzie dla Ciebie idealna, jeżeli masz włosy puszące się, trudne do opanowania, suche czy zniszczone, a pielęgnacja którą aktualnie stosujesz nie wystarcza, żeby je okielznać i dostatecznie nawilżyć.
Podstawą pielęgnacji metodą CG jest nieużywanie szamponów zawierających silne detergenty (np. SLS lub SLeS) ponieważ pozbawiają one włosy ich naturalnej ochrony i olejów. W momencie w którym odstawimy siarczany włos zyska naturalną ochronę i nawilżenie. Oczywiście, przed rozpoczęciem metody CG należy dokladnie oczyścić włosy z nabudowanych na nich silikonów szamponem z SLS i powtarzać tą operację raz na jakiś czas.
Rodzinka SLS (w kolejności od najsilniejszych) :
  • sodium lauryl sulfate
  • sodium laureth sulfate
  • sodium myreth sulfate
  • sodium pareth sulfate
  • sodium coco sulfate
  • ammonium lauryl sulfate
  • ammonium laureth sulfate
  • sodium olefin sulfanate
  • sodium cocoyl sarcosinate

Łagodne detergenty obecne np. w szamponach dla dzieci (NIE WSZYSTKICH!), którymi możemy zastąpić powyższe:
  • Coco Glucoside
  • Decyl Glucoside
  • Lauryl Glucoside

Łagodny detergent, który jednak w obecności SLS wzmaga jego działanie:
  • Cocamidopropyl Betaine

Jakich szamponów możemy zatem używać? np.:
  • Szampon dla dzieci BabyDream KWC
  • Płyn dl kąpieli BabyDream fur Mama  KWC
  • Szampon dla dzieci Hipp KWC
Oraz oczywiście wiele, wiele innych szamponów dla dzieci, balsamów, szamponów naturalnych lub aptecznych. Należy tylko uważnie czytać składy!

A czy wy stosujecie metodę Curly Girl? Myślicie, że cykl o niej będzie przydatny?

wtorek, 22 maja 2012

START!

Witajcie!
Blogów o podobnej tematyce w internecie jest niemało i ten zapewne nie będzie inny ;) Zależy mi na prowadzeniu zapisków, swoistego dziennika, który ułatwi zarówno mnie jak i wam pielęgnacje włosów, cery, ciała.
Możecie liczyć na ciekawe przepisy ze zdrową żywnością, dietetyczne jak i te mniej ;).
Spodziewajcie się recenzji kosmetyków, raczej tych łatwo dostępnych na polskim rynku- drogeryjnych i nie tylko oraz nie zawiedziecie się, jeżeli poszukujecie informacji czysto teoretycznych, by poglębić waszą wiedzę! :)

Mam nadzieję, że uda mi się zarazić włosomaniactwem i urodomaniactwem kilka dziewczyn jak i mnie zaraziły blogerki takie jak:
Anwen
Caskada
Wiedźma

A także wiele, wiele innych, blogów do których linki znajdziecie po lewej stronie!

Mam także z czasem zamiar organizować mini rozdania oraz konkursy, więc czytajcie regularnie bloga!

Teraz pare słów o mnie:

  • Włosy o wysokiej porowatości, kręcone, naturalnie blond- farbowane farbami bezamoniakowymi również na blond- z tym że złoty.
  • Cera mieszana ze skłonnością do przetłuszczania się w strefie "T",  trądzikowa, ze skłonnością do wyprysków podskórnych oraz ropnych.
  • 56 kg przy 163 cm wzrostu, mam problemy z utrzymaniem niskiej wagi i skłonności do tydzia więc jestem na permamentnej diecie! Mogę się pochwalić znacznym spadkiem wagi w ostatnim czasie, bo zeszłam o blisko 10kg. Może niedługo pojawi się moja recepta na chudnięcie a wraz z nią kilka przepisów- smacznych, szybkich, dietetycznych!
I jeszcze dla mnie, dla przypomnienia:
  • Sprzypokrzywa od 1.05.2012 do 1.08.2012 (!)
  • Drożdże od 16.05.2012 do 16.08.2012 (!)
Witam więc raz jeszcze, bardzo serdeczni wszystkich, którzy pojawią się na moim skromniutkim blogu!
Jak myślicie, znajdzie się jeszcze dla mnie miejsce w tej niszy?