piątek, 25 maja 2012

Projekt Denko (na okres maj/czerwiec 2012)

Cześć!

Już wczoraj wspomniałam dwa słowa o tytułowym projekcie denko. Najczęściej wraz z zachorowaniem na włosomaniactwo, kosmetomaniacto itd. zalęgła się w mojej łazience cała góra kosmetyków. Na wannie stoi już niemal wystawka odżywek, masek, olejków i innych włosowych cudów, na umywalce powoli przestają się mieścić mazidła do ciała i twarzy, a koszyczek w którym trzymam kosmetyki do makijażu pęka w szwach ;) . 
W strachu o zdrowie psychiczne domowników oraz objętość mojego portfela zaangażowałam się w owy projekt. Zasada jest bardzo prosta: zanim kupimy nowy kosmetyk, musimy zużyć poprzedni!

Poniżej kosmetyki wytypowane do projektu na okres maj/czerwiec 2012, co za tym idzie, produkty których recenzji możecie spodziewać się najszybciej :)


Od lewej:
  • Baleneum Intensiv, olejek pod prysznic, mieszanka oleju z avokado i sojowego KWC z tym, że ja znalazłam dla niego inne zastosowanie niż mycie ciała pod prysznicem, o czym na pewno napiszę już niedługo! - ale jest genialny!
  • Garnier Fructis, Volume Restructure, odżywka wzmacniająca KWC na razie powiem, że jestem na NIE, już niedługo pełna recenzja :)
  • Miss Sporty, Light Energy Foundation, podkład rozświetlający KWC Taki sobie, na pewno tani i wydajny ;) Aż za bo nie mogę go wykończyć!
  • The Body Shop, Bluberry  Body Butter, jagodowe masło do ciała do skóry suchej KWC jestem fanką TBS, szczególnie za zapachy, niestety działanie nie jest już takie zachwycające
  • Perfecta No Problem, antytrądzikowy żel do mycia twarzy z mikrogranulkami 'arbuz+wapń+alantoina' KWC przyzwoity żel do mycia twarzy
Większość powyższych produktów jest już na wykończeniu, więc w weekend zabiorę się (mam nadzieję!) za zrecenzowanie części z nich.



A czy wy stosujecie projekt denko? 


A teraz troche ode mnie.
Jakiś kosmetyk podrażnił mi oko! A raczej obydwa! Skończyłam z zapaleniem spojówek. Koleżanka przywitała mnie dziś słowami: "O! Wyglądasz jak zaćpany królik! Co ci się stało?" Miło prawda? Niestety podobne słowa usłyszalam od taty, więc do czasu wyleczenia spojówek nie wychylam się z domu! 
Równie dobrze oczy mogły się zrobić bardziej wrażliwe z powodu choroby jaką teraz przechodzę, często wraz z przeziębieniami/grypami/zapaleniami dróg oddechowych pojawiają się u mnie zapalenia spojówek. 
Kolejną ewentualnością są pyłki, pamiętam, że kiedyś byłam uczulona i regularnie w maju walczylam z przekrwionymi oczami, ale było to dawno i od kilku lat nie obserwowałam tego zjawiska. Możliwe, żeby od tak wróciło to coś? Dziwne.
W każdym razie będę teraz dzielnie szukać winowajcy- i w swojej toaletce i w problemach zdrowotnych!



0 komentarze:

Prześlij komentarz