środa, 30 maja 2012

AA, Tochnologia Wieku 18+, Pielęgnacja Młodości; KREM

Ostatnio nie mam zupełnie dla was czasu, przepraszam bardzo! Niestety cały czas siędzę nad książkami i nic nie może mnie od nich odciągnąć.
Zapowiadam też, że nie będzie mnie od 2.06 do 9.06. Jedę na warsztaty dziennikarskie do Berlina :)

Dzisiaj przychodzę do was z krótką recenzją kremu:

Oceanic, AA Technologia Wieku 18+ Pielęgnacja Młodości, Krem matująco - normalizujący na dzień i na noc
 
źródło wizaz.pl

Co mówi producent:
"Witamina C niweluje drobne niedoskonałości skóry oraz przywraca jej świeżość i zdrowy koloryt. Kompleks antyoksydantów przywraca skórze równowagę, zmniejszając stres oksydacyjny spowodowany szkodliwym działaniem czynników środowiska, a ekstrakt z aloesu odżywia ją i aktywuje procesy regeneracji. Matujące mikrodrobinki dzięki unikalnej strukturze absorbują nadmiar sebum."

Cena: ok. 20 zł za 50 ml

Niestety nie mogę wam przytoczyć składu bo google nie chce współpracować, a ja nie mam już opakowania :( . Pamiętam tylko, że gdzieś wysoko w składzie była parafina więc krem może zapychać pory.

Wydajność:
Krem jest bardzo wydajny, miałam tylko kilka próbek a używałam go prawie dwa tygodnie! Potrzeba go bardzo niewiele, żeby dokładnie pokryć skórę.

Konsystencja:
Konsystencja bardzo mi się podobała, krem był dość gęsty, nie lepki.

Opinia:
Krem był na prawdę bardzo przyjemny w użytkowaniu, mimo parafiny wysoko w składzie nie zapychał mnie. Jest w kolorze białym, zapach przyjemny dość intensywny, ale mi zupełnie nie przeszkadzał. Nie bieli nawet przy obfitym nakładaniu. Żeby dokładnie pokryć twarz potrzeba go bardzo niewiele, a niestety przez gęstą konsystencje można go nałożyć za dużo, a wtedy tworzy nieprzyjemną tłustą maskę. Jednak już po kilku użyciach, kiedy nakładałam odpowiednią ilość efekt zniknął i krem szybko się wchłaniał. Krem matował moją skórę- za co wielki plus. Bardzo dobrze nakładało się go pod makijaż, jednak jako krem na noc chciałoby się więcej nawliżenia. Byłam zadowolona. Spełnił swoją funkcje, matował i normalizował, ale obawiałam się nieco tej nieszczęsnej parafiny. Nie polecam do skóry z dużymi skłonnościami do zapychania się właśnie z tego powodu. Efekt matu również nie był wyjątkowo mocny, dla mojej cery wystarczający, ale może być za delikatny dla bardzo tłustej i świecącej się skóry.

Myślę, że jeśli nie znajdę lepszego odpowiednika to wrócę do tego kremu :)
A wy stosowałyście? Jaką macie o nim opinie?

2 komentarze:

Klau pisze...

Stosuję wersję rozświetlającą i jestem bardzo zadowolona. Moja twarz jest nawilżona i gładka przez cały dzień. Polecam.

katanka. pisze...

moja cera się łatwo zapycha, ale ten krem jej nic nie zrobił :) ja go kocham i nie zamienię na inny ;p
zapraszam do mnie, opisałam go w ulubieńcach :)

Prześlij komentarz