niedziela, 17 lutego 2013

Odżywka z granatem i aloesem Alterra; klasyka #4

Cześć dziewczyny! Jak mija wam weekend? :)

Wszelkiego rodzaju klasyki mają to do siebie, że z góry zawieszamy im bardzo wysoko poprzeczkę. Często jednak oczekujemy czegoś, czego produkt fizycznie nie jest w stanie nam dać. Ja staram się tego nie robić, podchodzę do tej grupy kosmetyków jak do wszystkich innych. Nie oczekuję nic, czekam na efekty, które pozwolą mi dany produkt później śmiało klasykiem nazywać.

W tej serii wpisów pojawiły się już recenzje olejku Alerry; migdały i papaya, odżywki Garniera z olejkiem z avokado i masłem karite, które są moimi absolutnimi hitami, oraz odżywki Isana z olejkiem z babassu, co do której mam uczucia mocno mieszane. Aczkolwiek lubię świadomość, że mam ją na półce i mogę użyć jej w każdej chwili! Oszczędzam mocno, ponieważ została już wycofana :(

Jeśli jesteście ciekawe jak było w przypadku tej odżywki zapraszam do recenzji!

Odżywka ALTERRA z granatem i aloesem

Co nam obiecuje producent?

W odżywce zostały wykorzystane wybrane składniki najlepszej jakości. Wysokowartościowa kompozycja roślinna z ekstraktem z aloesu, granatu i kwiatu akacji pielęgnuje, nawilża oraz wzmacnia zmęczone, suche i zniszczone włosy.
Produkt:
- wolny od syntetycznych barwników, aromatów i konserwantów,
- bez silikonów, parafiny i innych produktów naftowych,
- przebadany dermatologicznie,
- wegański.

Skład:

Aqua, Alcohol*, Stearamidopropyl Dimethylamine, Glycerin, Cetearyl Alcohol, Myristyl Alcohol, Glycine Soja Oil*, Punica Granatum Seed Oil*, Ricinus Communis Oil*, Punica Granatum Extract*, Aloe Barbardensis Extract*, Acacia Farnesiana Extract*, Lauroyl Sarcosine, Sodium Lactate, Hydroxyethylcellulose, Carthamus Tinctoris Oil*, Tocopherol, Helianthus Annuus Seed Oil 
Ascorbyl Palmitate, Parfum**, Linalool**, Limonene**, Geraniol**, Citronellol**, Citral**,
* Składniki z certyfikatem rolnictwa ekologicznego
** Naturalne olejki eteryczne


Wysoko w składzie alkohol, jednak jest to alkohol pochodzenia roślinnego mający za zadanie ułatwić wnikanie składników aktywnych w głąb włosa. Dalej antystatyk, gliceryna, emolient, dalej piękne drogocenne olejki w tym moje ulubione, sojowy i rycynowy. Potem m.in ekstrakty z granatu i aloesu. Generalnie jak widać MNÓSTWO zielonego przed zapachem, ale... No właśnie, ale...

Moja opinia:

Zacznę tradycyjnie od opakowania i w ten sposób znajduję pierwszy minus. Powiem szczerze, że bardzo go nie lubię, plastik jest sztywny i na prawdę bardzo trudno wycisnąć odżywkę na dłoń mokrymi rękoma. Szczególnie pod koniec. Po za tym jest szczelne, nic się nie wylewa, także w trakcie podróży.

Zapach jest przepiękny, dość mocny i wrażliwym nosom może przeszkadzać jego intensywność. Ale ja go lubię, nie jest chemiczny ani w żaden sposób alkoholowy. Nie pozostaje na włosach.


Konsystencja zwarta i treściwa, trzyma się dłoni nawet po obróceniu do góry nogami.

Po tych wszystkich faktach technicznych trzeba przejść do tego co nas interesuje najbardziej, do działania. Patrząc na skład i opinie wszystko powinno być pięknie i ładnie. Ale niestety nie jest. Zupełnie nie mogę zrozumieć dlaczego, ale odżywka w ogóle nie sprawdza się na moich włosach. Po jej spłukaniu wilgotne włosy wydają się być gładkie, ciężkie i nawilżone jednak już po wyschnięciu pojawia się puch, susz, nieprzyjemna szorstkość a włosy tracą blask. Działo się tak wiele razy, gdy nakładałam ją solo jako drugie O. Co dziwne były dni, kiedy moje włosy po jej użyciu prezentowały się w porządku ale zdarzało się to nad wyraz rzadko. Powiem, że na długi czas skutecznie się do niej zraziłam.
Jednak dzięki swojej konsystencji świetnie nadaje się do tuningowania wszelkimi składnikami silnie nawilżającymi i olejkami, wtedy sprawdza się u mnie bardzo dobrze. Męczę ją także jako pierwsze O w OMO.

Nie sprawdziła się także na wysokoporowatych bardzo cienkich i delikatnych włosach mojej mamy. U niej za to serwowała przyklap i obciążenie.

Z tego co wiem dobrze sprawdza się u dziewczyn z włosami niskoporowatymi. 

Czy polecam? Na pewno nie odradzam, bo wiele dziewczyn jest z niej bardzo zadowolona. Wystarczy zresztą poczytać opinie na wizażu.

Nie pytam się nawet czy znacie tą odżywkę, ale jakie macie o niej zdanie? Zawiodła was tak jak i mnie, czy z goła odwrotnie, jest waszym ulubieńcem?

14 komentarze:

Aaliyah pisze...

ja ją bardzo polubiłam, zapach na początku trochę mnie odrzucał ale pod koniec nawet był ok:)

Alieneczka pisze...

nie miałam jej jeszcze :)

Chardon pisze...

Odżywki w rękach ani na włosach nie miałam. Wpadłam mi w ręce jej maskowa siostra i zachwytu nie było zupełnie żadnego. Nie zamierzam po nią sięgać.

Megalaska pisze...

ja mam maske z tej serii i zamiast nawilzac to jakby przesusza, ale zapach ma cudny:)

Catherines diary pisze...

odżywki nie miałam ale miałam maskę i jak dla moich włosów jest rewelacyjna ;)



Zapraszam do mnie ;*

Karmelowa pisze...

Używałam jej wprawdzie kilka miesięcy temu, ale też nie mam po niej dobrych wspomnień.... Włosy były suche i puszące się... W marcu chyba jeszcze do niej wrócę i wtedy ją dokładnie zrecenzuję ...

hurija pisze...

uwielbiam szampon i maske z tej serii, odzywki nie mialam

Maddalena pisze...

Ja ją bardzo polubiłam, zarówno maskę jak i odżywkę. Nie przetestowałam jeszcze tylko szamponu. Jest dla mnie dobrym zamiennikiem dla różowej odżywki Alverde z aloesem i hibiskusem.

Ania pisze...

Miałam z tej serii szampon, odżywkę i maskę, z tego wszystkiego odżywka wypada najgorzej, bo właściwie z moimi włosami nie robi nic. Męczę ją od kilku miesięcy i nie mogę się doczekać dna. Maska i szampon są ok.

Idalia Nowakowska pisze...

Miałam i maske i odżywkę. Zapach toleruję ;) u mnie sprawdza się świetnie! :)

Sekrety naszego piękna pisze...

ja mam wysokoporowate i też się u mnie sprawdza :)

Karola pisze...

muszę spróbować ;)
Zapraszam serdecznie do wzięcia udziału w rozdaniu.
http://crazyworld1000.blogspot.com/2013/02/konkurs.html
Pozdrawiam

Sonja pisze...

wygrałaś w moim konkursie
proszę prześlij swoje dane :)

Lina pisze...

Dla mnie ta odzywka jest taka nijaka. Nie szkodzi, ale rewelacji na moich włosach tez nie zdziałała..

Prześlij komentarz