niedziela, 23 czerwca 2013

Zakręcone? Podkręcone? - MaxFactor 2000 calorie

Cześć Kochane!

Dzisiaj przychodzę do was z szybką recenzją stosunkowo nowej maskary od MaxFactor, jest to podkręcająca wersja kultowej dość - i jednej z moich ulubionych - maskar tejże firmy. Mowa oczywiście o 2000 calorie. Czy podkręcająca rzęsy wersja sprosta dość wysoko zawieszonej poprzeczce? Czy okaże się lepsza od klasycznej? Jeżeli jesteście ciekawe odpowiedzi na te pytania zapraszam do dalszej części recencji!

Max Factor, 2000 Calorie Curved Brush

Obietnice producenta:

2000 Calorie w nowej wersji ze szczoteczką w kształcie łuku, która pozwala lepiej wymodelować rzęsy. 2000 Calorie Curved Brush to tusz intensywnie pogrubiający i zagęszczający rzęsy, a dzięki nowej szczoteczce umożliwia dodatkowo efekt zalotnego podkręcenia. 
Polimery zmiękczają, uelastyczniają i modelują rzęsy Naturalne woski wzmacniają i uzupełniają uszkodzoną strukturę rzęs. Ponadto charakteryzują się dużą odpornością na wysokie temperatury i wilgotne powietrze, dzięki czemu makijaż rzęs jest odporny na ścieranie i nie rozmazuje się. Hipoalergiczny. 

Cena : 36,90zł/ 9ml

Moja opinia:

Co do opakowania maskar - nie ma co się rozwodzić, jest zachowane w stylu Max Factora, czarne klasyczne. Po prostu ładne, nie mam mu nic do zarzucenia

Szczoteczka dość duża, wygięta w łuk, niestety nabiera zdecydowanie zbyt dużo tuszu, wydaje mi się, że to z powodu zbyt dużego otworu w szyjce opakowania. Dość wygodnie maluje się nią górne rzęsy, ma do tego idealny kształt, niestety malowanie dolnych rzęs bez upaćkania się tuszem graniczy z cudem.

po lewej rzęsy bez maskary
po prawej Max Factor 2000 calorie

Pierwsza i chyba najważniejsza obietnica producenta jest jak najbardziej spełniona - maskara bardzo dobrze i efektownie podkręca. Po za tym pogrubia i wydłuża rzęsy i ma kolor pięknej, intensywnej czerni. Wytrzymuje na oczach cały dzień, nie kruszy się, nie odbija. Nie jest to tusz wodoodporny, ale ma na prawdę przyzwoitą trwałość. Demakijażowi poddaje się bez większych problemów. Tylu plusów się doszukałam. Maskara pozostawia wiele grudek, które na prawdę ciężko jest wyczesać, po za tym skleja rzęsy. Pomalowanie nią oczu wymaga trochę czasu i machania szczoteczką, co jeszcze bardziej utrudnia fakt, że pozostaje na niej zbyt dużo tuszu!

Nie wiem czy to wina formuły maskary, czy też szczoteczki. Ba, wydaje mi się, że wszystkie wady można zwalić na otwór opakowania, który niedostatecznie zatrzymuje tusz w środku.

Sama szczoteczka jest bardzo wygodnie wyprofilowana i za jej pomocą można bardzo efektownie podkręcić rzęsy, sama maskara nie jest ani zbyt mokra ani zbyt sucha.

Podsumowując, króciutko, zdecydowanie bardziej pasuje mi wersja klasyczna, aczkolwiek podkręcenie jakie daje Max Factor 2000 calorie Cureved Brush jest na prawdę zdumiewające.


Używałyście tej wersji maskary 2000 Calorie? Jakiej firmy tusze lubicie najbardziej? 

 Dla porównania:
PAESE, SupraLash
Manhattan, Go4Big

7 komentarze:

Alexis93 pisze...

Ja mam wersję klasyczną, która czeka na swoją kolej :) Ciekawa jestem jak się spisze bo jeszcze nie używałam

idalia88 pisze...

tą wersję miałam dawno temu (inne opakowanie było)raczej bardziej wydłużała niż pogrubiała obecnie używam tej zwykłej MF 2000 calorie i jestem zadowolona :)

Patt pisze...

fajny efekt na rzęskach :)

uroda i włosy pisze...

faktycznie podkręcenie powala!

Anielka pisze...

Ty masz i tak bardzo długie i podkręcone rzęsy!

Sonja pisze...

muszę wypróbować, bo mam długie rzęsy i najczęściej kiedy je tuszuję są proste

Diane pisze...

Mam ten tusz i niestety, zawiodłam się. Malowanie dolnych rzęs rzeczywiście jest problemem, a ogólnie górne nie są jakoś wyraziste... Bubel, nie kupię ponownie... :)

Prześlij komentarz