wtorek, 18 czerwca 2013

Znów mnie nie było... i (mini)HAUL

Cześć Dziewczyny!

Znów mnie nie było strasznie długo, znów obiecywałam, że wracam na dobre, znów złamałam obietnicę.

Przepraszam, jest mi strasznie głupio, bo nie lubię się nie wywiązywać ze swoich obietnic, ale już wam się szybciutko tłumaczę.

Na początku w blogowaniu przeszkodził mi wyjazd. Zwiedziłam Wiedeń, Pragę i Bratysławę. Wszystkie miasta absolutnie przepiękne, tak od siebie różne a jednak podobne. Jednak każde w zupełnie innym klimacie. Do wszystkich tych miast chciałabym się udać jeszcze raz, bo na prawdę warto i uważam, że tydzień na objechanie wszystkich trzech to zdecydowanie za mało.
Arivle w Wiedniu

Później w moim życiu miało miejsce nieco zawirowań osobisto - uczuciowych, nie mam co się nad nimi rozwodzić, ale nie powiem, wpłynęło to także na moją chęć do czegokolwiek- również pisania na blogu.

Trzeci aspekt- zaczął się sezon. Starty po startach. Ostatnimi czasy jeździliśmy z końmi praktycznie co weekend, a to zmniejszyło ilość mojego wolnego czasu praktycznie do zera. Ale nie będę taka goło słowna, pochwalę się nawet zdjęciem z jednych zawodów!


No i ostatni punkt moich tłumaczeń, miałam zwyczajnie potwornie dużo nauki. Na tyle dużo, że nie miałam czasu nawet spać. Siadałam do książek około godziny 19.00 zaraz po powrocie do domu i potrafiłam siedzieć tak do wyjścia mniej więcej o 7.00. Na szczęście już wszystko za mną, wszystko zaliczone :)


Tyle co do mojego tłumaczenia się, czas na HAUL

W ramach poprawy nastroju kupiłam sobie dosłownie kilka drobiazgów, co dziwne nie ma aktualnie żadnych kosmetyków, na widok których zaświeciły mi się oczy i obok których nie mogłabym przejść obojętnie.

  1. Eyeliner Maybelline- dużo o nim słyszałam, na razie mam przeczucie, że będę zadowolona.
  2. Lakier do paznokci Sally Hansen- był na przecenie, piękny kolor, ale konsystencja i pędzelek w ogóle mi nie leżą :(
  3. Lakier do paznokci Loreal- jak wyżej, przecena. Jeszcze zupełnie nic o nim nie wiem, ale kolor śliczny!
  4. Tonik aloesowy Ziaja- nie wiem które to już opakowanie, ale bardzo dobrze spełnia swoją funkcję :)
Uff, to by było na tyle. W każdym razie do szybkiego napisania! :)


3 komentarze:

Pieknoscdniablog pisze...

widzialas fajne kosmetyki na wyjezdzie?

Blondiix3 pisze...

uzywam tylko toniku ;D i bardzo go lubie ;)

Anonimowy pisze...

Lakiery loreala sa świetne! Poza kolorem do plusów można zaliczyć łatwą aplikacje, szybkie wysychanie, długą trwałość lakieru i połysk na paznokciach :) tylko cena regularna jest minusem

Prześlij komentarz