piątek, 19 lipca 2013

OCM- O Czym Mowa?

Cześć Dziewczyny!

Prosiłyście mnie o opublikowanie postu o metodzie OCM, sama uważam, że jest o tym wystarczająco dużo w sieci, ale jeśli jednak wciąż istnieje zapotrzebowanie to postaram się wyczerpać temat.
Sama dość długo zbierałam informacje o OCM zanim zaczęłam je wykorzystywać w codziennej pielęgnacji i powiem szczerze, że temat jest owiany rąbkiem tajemnicy, bo wszystkie dziewczyny, które tego używają, uważają że jest to temat bardzo prosty i oczywisty. Jak się okazuje, nie dla każdego!

Czym jest OCM?

OCM to skrót od Oil Cleansing Method, czyli po prostu, olejowe oczyszczanie twarzy. Ale czy jest to tylko forma demakijażu? Otóż nie. Wykonując metodę OCM dogłębnie oczyszczamy naszą cerę, dokładnie oczyszczamy pory. Dzięki temu możemy spokojnie doprowadzić np. cerę mieszaną do normalnego stanu. Czy to wszystko? Oczywiście, że nie. Wykonując OCM masujemy twarz pobudzając krążenie, oraz wykonujemy peeling, którego moc zależy od rodzaju ściereczki jakiej użyjemy.
Dlaczego OCM ma oczyścić naszą twarz, działa prosta zasada - podobne zmywa podobne, olej zmywa sebum :)

Jednym słowem OCM to nie tylko oczyszczanie, to pielęgnacja. Łatwo się przekonać, że stosując OCM niewiele więcej naszej skórze potrzeba, ja zrezygnowałam z większości kosmetyków pielęgnacyjnych, których używałam do tej pory.

Czy OCM jest skąplikowane?

NIE jest. W zasadzie jest bardzo proste, jedyne co potrzebujecie, to czysta buteleczka, olejek rycynowy, olej bazowy i szmatkę. Najtrudniejszą częścią w OCM jest dobranie odpowiedniego oleju bazowego, proporcji mieszanki z olejem rycynowym oraz dobrej dla nas szmatki. Dziewczyny używają szmatek muślinowych, z mikrofibry, frote, bawełnianych... Mnie zupełności wystarcza zwykły bawełniany ręczniczek. 

Jeśli chodzi o oleje bazowe to całą listę wraz z wyjaśnieniem spisała TUTAJ Czarownicująca. Sprawdzą się też gotowe mieszanki np. BabyDream, Alterry czy Alvedre, jeśli jednak mają wysokow składzie olejek rycynowy stosujemy je w metodzie OCM solo. Można też dodać kilka kropli olejku lawendowego, z dzikiej róży, z drzewa herbacianego itd.

Zasada dopasowania proporcji jest bardzo prosta.

skóra sucha - 10% olejku rycynowego
skóra mieszana - 20% olejku rycynowego
skóra tłusta - 30% olejku rycynowego

Dokładne proporcje należy jednak dopasować do potrzeb własnej cery metodą prób i błędów.

Dobrze, ale jak odmierzyć proporcje?
To wymaga odrobiny inwencji twórczej, wystarczy wziąć czystą buteleczkę i markerem narysować na niej podziałkę od 1 do 10. Nalewamy określoną ilość olejku rycynowego a resztę do 10 dopełniamy olejkiem bazowym. Pamiętajcie by trzymać gotową mieszankę w zacienionym miejscu!

Jak OCM?

Zapraszam na przykład w postaci filmiku, na YT można ich znaleźć wiele, poniżej przykład:

Czy OCM jest dla wszystkich?

NIE, oczywiście, że nie. Czy OCM jest dla ciebie musisz ocenić sama, na początku może nastąpić pewne pogorszenie, oznacza to, że cera się oczyszcza. Jednak jeśli jej stan przez dłuższy czas się nie poprawia, to może standardowe OCM
nie jest dla ciebie.

Należy uważać z OCM w wypadku:
  • cery naczynkowej - wysoka/niska temperatura oraz pocieranie ręcznikiem może wpłynąć na pękanie naczynek, ale możesz przeprowadzać OCM za pomocą delikatnej szmatki i tylko lekko cieplejszej/zimniejszej wody.
  • trądziku - za pomocą ręcznika możesz łatwo roznieść bakterie, olej możesz zmyć np. mydłem Alepp z olejkiem laurowym
Pamiętaj, by po każdym użyciu prać ręznik.

Mam nadzieję, że wyczerpałam temat, jeśli nie, pytajcie! Na wszystkie pytania chętnie odpowiem.
A wy? Stosujecie OCM? Czy może wolicie tradycyjne oczyszczanie twarzy?

9 komentarze:

Kinga pisze...

U mnie OCM się niestety nie sprawdziło.

Magdalena B pisze...

Nigdy nie stosowałam tej metody ale koniecznie muszę ją wypróbować :)

Anonimowy pisze...

skomplikowane, koleżanko :)

Anomalia i Radi pisze...

Pamiętam jak bardzo "napaliłam się" na OCM i mój zawód kiedy dowiedziałam się, że z moją cerą naczynkową mogę sobie wiele szkody wyrządzić :c
Anomalia

Panna Lemon pisze...

Nie stosowałam OCM, ale po myciu na noc nakładam odrobinę oleju (mówią, że kokosowy zapycha, ale przez ostatni rok krzywdy nie zrobił, a wręcz przeciwnie). Może spróbuję OCM jak mi się pianka do mycia twarzy skończy, na razie jestem w niej zbyt zakochana by zrezygnować ;)

kataszyyna pisze...

ciekawy post

Magal pisze...

Przydatny post! Wielkie dzięki, w końcu i ja muszę spróbować ocm

Kosmetyki Panny Joanny pisze...

nigdy nie stosowałam tej metody, może czas to zmienić

Beautyicon.pl pisze...

Nigdy nie stosowałam tej metody,jestem ciekawa jakby u mnie ta metoda się sprawdziła.

Prześlij komentarz