piątek, 17 sierpnia 2012

Zakupowy haul + róż + chwalę się :)

Cześć. Dzisiaj krótka notka, ale dużó zdjęć. Ostatni tydzień był dość obfity w zakupy. Chciałabym wam pokazać w co ostatnio się zaopatrzyłam, może coś was wyjątkowo zainteresuje?
Na początku zakupy drogeryjne i apteczne:

  1. Maska Gloria. Krótki, prosty skład. Na początku wyciąg z chmielu i wit. B. Nada się do wzbogacania
  2. Radical, serum z wyciągiem skrzypu polnego. Wyczytałam o nim na blogu Anwen no i akurat była promocja... ;)
  3. Olejek BD fur mama, ma przepiękny skład! Do włosów oczywiście :)
  4. Płyn micelarny Eveline, polecała go Mysia, akurat potrzebowałam takiego płynu, więc wzięłam.
  5. Olejek Alterra, papaya i migdały. Wycofywany z Rossamanna :( Musiałam zaopatrzyć się w jeszcze jedno pudełeczko! Podpisz petycję!
  6. Isana z olejkiem z Babassu, recenzowana tu, kończy mi się, więc w kolejce czeka następne opakowanie.
  7. Róż Wibo, o którym poniżej :)
  8. Lakier Wibo, przepiękny brzoskwiniowy kolor.
  9. Wit. A+E w kapsułkach, do włosów oczywiście
  10. Maść z wit.A do skórek i do kremowania skalpu (alternatywa dla olejowania)
  11. Calcium Pantothenicum, oczywiście w wiadomym celu. Na porost :) Już zaczęłam kurację, zobaczymy co z tego będzie.
Zakupy z TBS
  1. Odżywka Bananowa, zgodna z CG. Blogerki mają mieszane uczucie co do niej. Zobaczymy. Ja zakochałam się w zapachu
  2. Dwie mgiełki do ciała- grejpfrutowa i mandarynkowa- bo akurat byla promocja :) Zapach jest na tyle intensywny i trwały, że z powodzeniem można stosować zamiast perfum. Ja kocham takie zapachy i tak wlaśnie będę je używać.
  3. Sławny już chyba grzbień bambusywy z TBS :)
Coś zainteresowało was wyjątkowo?

A teraz czas na róż Wibo.
Urzekło mnie opakowanie! No poprostu urocze!
W kartoniku mamy plastikowe, raczej delikatne opakowanie- 4g produktu i gąbeczkę, uroczą, ale na pewno nigdy jej nie użyję ;)
Wybrałam odcień cinamon lady, który na mojej brzoskwiniowej karnacji wygląda świetnie.
Jakieś nieudolne próby złapania kolorków
Jak wam się podoba?

I na koniec, chwalę się! A co!
Przyszło do mnie takie oto cudeńko. Zakochałam się w nim jak tylko pojawił się na rynku, więc gdy dostałam ofertę nowego telefonu dobrze wiedziałam jaki chce. No i dzisiaj zapukał kurier z czarnym pudełeczkiem, w którym znajdowała się Xperia S od Sony.

Oznacza to, że mogłam zainstalować aplkiację KWC, co nieczekając uczyniłam:
Wyszedł mi z tego posta jednak straszny tasiemiec :(
Pozdrawiam!


8 komentarze:

Migotka pisze...

Ale słodki róż :D

frombodytohair pisze...

jestem ciekawa tej odżywki bananowej;d
pozdrawiam,zapraszma;)

Anonimowy pisze...

a mnie zaintrygowal telefon ;d tez taki chcę!

fellogen pisze...

Ta odżywka bananowa jest bardzo interesująca. Kupiłbym, gdyby nie to, że TBS testuje na zwierzętach :(
Mogłabyś wrzucić tutaj skład tej maści z wit. A?

Falowana Głowa pisze...

mam identyczny ale jeszcze z sony erisccon. Niewygodny wg mnie (jestem przyzwyczajona do niezniszczalnych Nokii :D) jestem Mam też taki lakier z Wibo, tylko że różowy i na początku strasznie się leje ;/

loveyouamy pisze...

mrr drewniany grzebień <3

Złotowłosa pisze...

Czekam na recenzję odżywki bananowej:) Też muszę się zaopatrzyć w drewniany grzebień!

Lagoena pisze...

moja ukochana maść z witaminą A :) też o niej pisałam, świetnie łagodzi skalp, muszę dokupić nowe opakowanie.
ja zaczęłam kurację CP tydzień temu :)

Prześlij komentarz