wtorek, 4 grudnia 2012

Joanna z Apteczki Babuni, balsam nawilżająco- regenerujący

Cześć Dziewczyny.

Do tej recenzji zbierałam się dość długo, ciężko jest mi pisać o produkcie, który towarzyszył mi przez ostatnie kilka miesięcy praktycznie po każdym myciu z drobnymi ustępstwami, zawsze jednak pokornie do niego wracałam. Nie będę budować zbędnego napięcia skoro już dawno wiecie, jeżeli obserwujecie mojego bloga, że jest to moje absolutnie KWC wśród odżywek bez spłukiwania.
Co nam obiecuje producent?
Włosy suche i zniszczone - z myślą o specjalnych potrzebach włosów suchych i zniszczonych firma Joanna stworzyła kosmetyki nawilżająco - regenerujące. Kosmetyki "Z apteczki Babuni" zawierają połączenie dwóch naturalnych składników: miodu i mleka, które doskonale nawilżają, odżywiają i chronią włókno włosów. Dzięki temu włosy zyskują miękkość i połysk oraz łatwiej się rozczesują i układają. Odzyskują energię i naturalne piękno.

Zoom na skład:

 Aqua, Cetyl Alcohol, Cetearyl Alcohol, Stearalkonium Chloride, PEG-20 Stearate, Cetrimonium Chloride, Isopropyl Alcohol, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Mel Extract, Hydrolyzed Milk Protein, Propylene Glycol, Panthenol, Triethanolamine, Parfum, Coumarin, DMDM Hydantoin, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone. (27.03.2008)

Bazę składu stanowią 2 emolienty, dalej atystatyk mający działanie kondycjonujące, emulgator, kolejny antystatyk mający działanie wygładzające. Dalej alkohol, który może wysuszać, myślę, że powinny się go obawiać tylko dziewczyny z bardzo suchymi czy rozjaśnianymi włosami, mnie nie zaszkodził. Potem emuglator i tytułowy ekstrakt z miodu oraz proteiny mleczne. Dalej w składzie glikol propylenowy, któy ma właściwości nawilżające, również nawilżający penthanol, regulator PH no i zapach.

Moja opinia:

Zacznę od opakowania, które jest wygodne. Nie mam mu nic do zarzucenia, oprócz tego, że stylistyka nie do końca "moja". Otwór jest odpowiedniej wielkości, nic nam się nie wylewa. Buteleczka też nie otwiera się w podróży, także wszystko jak najbardziej OK.

Konsystencja jak na obrazkach powyżej. Dość rzadka. Pominę nasuwające się skojarzenia ;)

Zapach jest dla mnie ogromnym plusem. Niezwykle miły i słodki, naturalny taki mleczno miodowy. Na początku bardzo zaskoczyło jak długo utrzymuje się na włosach. Bardzo intensywnie czulam go na włosach podczas schnięcia, ale utrzymywał się też delikatnie na włosach i następnego dnia po myciu włosów. Dla niektórych może to być wada, dla mnie- miłe zaskoczenie :)

Muszę przyznać, że odżywka jest wyjątkowo wydajna i starcza na bardzo długo. Ale w końcu za kilka złotych dostajemy aż 300g produktu :)

Działanie

Czyli czas to co interesuje Was najbardziej! Szczerze przyznam, że zakochałam się w niej. Jest to na prawdę przyzwoita odżywka bez spłukiwania. Odpowiednio dociąża moje loki, sprawdza się jako delikatny stylizator, ale przy tym wszystkim nie obciąża, nakładana nawet w dużych ilościach. Daje mi odpowiednie nawilżenie - oczywiście jak na odżywkę b/s. Pamiętajcie, że tego typu produkt nie wystarczy wam solo i nie zastąpi treściwej odżywki d/s czy maski, jednak jako kręconowłosa nie wyobrażam sobie życia bez tego typu kosmetyków. Nie liczyłabym także na żadną regeneracje. 

Podsumowując POLECAM, ponieważ koszt w stosunku do jakości jest niewyobrażalnie niski, i nawet jeśli nie będziecie równie zachwycone jak ja, to wydanie ok. 5-6 zł nie jest dużym nadszarpnięciem budżetu.

Znacie ten produkt? A może teraz skusicie się na Joanne?
Jaki w ogóle jest Wasz stosunek do odżywek bez spłukiwania, używacie?

6 komentarze:

Katarzyna pisze...

To też moje KWC wśród odżywek b/s :)
Super wygładza włosy :)

NattSyll pisze...

tylko czekam aż mi się skończy moja Joanna i już od jakiegoś czasu chce kupić ten balsam : )

maxcom pisze...

polecam i jestem w niej zakochana. Będa ją kupować zawsze. tylko ona opanowuje puch, nawilża, lepiej się układają, ale nie obciąża.

kobiece szufladki pisze...

Muszę wypróbować!

thecieniu pisze...

Też ją mam :D używam na zmianę z odżywką Joanna Naturia miód i cytryna.
Trochę mi przeszkadza, że jest taka płynna - zawszę muszę coś rozlać ;) Ale działa fajnie, dzięki niej nie mam problemów z dostarczeniem włosom odpowiedniej ilości protein, włosy się dość dobrze rozczesują, zapach rzeczywiście fajny choć trochę dziwny ;) Jeszcze nie mam w pełni wyrobionej opinii na temat tego balsamu, ale ma duże szanse zostać moim KWC :)

make-up-naszpilkach pisze...

mam tą odżywkę, pachnie po prostu cudownie

Prześlij komentarz