środa, 20 listopada 2013

Czy bycie włosomaniaczką musi być drogie?

Cześć Dziewczyny!

Zbierałam się do togo postu dosyć długo, ale uważam, że jest całkiem przydatny. Wiem, że dużo dziewczyn boi się włosomaniactwa, boi się wydać majątek na kosmetyki do włosów, bo przecież produkty profesjonalne muszą być drogie, jak nie są drogie to nie są dobre! Nic bardziej mylnego!

Chciałabym pokazać Wam kilka świetnych produktów w wyjątkowo niskich cenach, na które warto się skusić. Co więcej, musicie zdawać sobie sprawę, że jest takich na prawdę dużo i zawsze macie wybór! Ja rzadko kiedy na pojedynczą rzecz wydaję więcej niż 15 zł. Ważne, żeby znać umiar :)

Delikatne szampony:

Facelle, płyn do higieny intymnej - ok. 7zł/ 300ml
BabyDream fur mama, balsam do kąpieli - ok. 9zł/ 500ml
BabyDream shampoo - ok. 4zł/ 250ml

Szampony oczyszczające:

Pollena - Malwa, szampon z czarną rzepą - ok. 3zł/ 300ml
Brawa ziołowa, szampon pokrzywowy - ok. 4zł/ 250ml

Lekkie odżywki:

Isana, odżywka nawilżająca - ok. 4zł/ 250ml
Artiste, odżywka z kreatyną - ok. 4,50zł/ 275ml uwaga! odżywka proteinowa!
Alterra, odżywka z granatem i aloesem - ok. 8zł/ 250ml
Balea, odżywka z olejem arganowym - ok. 6zł/ 250ml

Maski:

Alterra, maska z granatem i aloesem - 9zł/ 150ml
Gliss Kur, maska oil naturative - ok. 20zł/ 300ml
Pilomax, Kamille wax - ok. 30zł/ 480ml
L'biotica, Biovax do włosów ciemnych - ok. 18zł/ 250g

Oczywiście nie są to wszystkie produkty, warto zainwestować jeszcze w przeróżne oleje, ale nie będę ich tu zaznaczać, bo w tej kategorii produkty można przenosić do łazienki z kuchni, oczywiście polecam też te gotowe mieszanki jak np. oliwka przeciw rozstępom BabyDream fur mama, która jest jak wiecie moim ulubionym olejkiem.

Warto też kupić serum do zabezpieczania końcówek, ale wszystkie aktualnie obecne na rynku są bardzo podobne i nie różnią się też ceną. Omijajcie tylko produkty BioSilk, ponieważ przynoszą one więcej szkody niż pożytku :(

Podsumowując, gdyby początkująca włosomaniaczka chciałaby mieć po jednym produkcie z każdej kategorii to jednorazowo na początku musiałaby wydać około 35zł, czy to dużo? 

A teraz zastanówcie się ile wydajecie na obecną pielęgnacje włosów? A ile dobrego faktycznie dla nich robicie? Jak bilans? Czy warto być włosomaniaczką? :)

16 komentarze:

INFINITY BLOG pisze...

Przyjemny post :)

zielona herbata pisze...

Facelle się u mnie w ogóle nie sprawdził, a o szamponach z Babydream słyszałam też złe opinie, ale sama nie miałam okazji ich używać. Odżywkę z Alterry i maski z L'Biotica używałam i są całkiem przyjemne ;)

Marysia P. pisze...

uwielbiam babydream:)

Mala pisze...

Nie rozumiem, myjesz płynem do higieny intymniej włosy :D ?

Aleksandra K pisze...

Mala, włosomaniaczkom przychodzą różne pomysły do głowy ;P
Moim zdaniem WARTO być freakiem włosowym! :)

Arivle pisze...

Mała, a dlaczego nie? W czym on jest gorszy od szamponu? Skład podobny, jedno ma myć i drugie ma myć. Różnica tylko w tupym, co konkretnie. Płyn do higieny intymnej ma być z zasady delikatny, wiec jeśli chcesz delikatnie traktować skore głowy to jest najlepsze wyjście :)

kosmeteria pisze...

może to jest całkiem niezła alternatywa dla szamponów dziecięcych

Nanika89 pisze...

Swoją świadomą pielęgnację zaczęłam 3 miesiące temu. Niestety jak większość dziewczyn rzuciłam się na wiele kosmetyków i mam zapas na kolejne pół roku, o ile nie na dłużej. Na szczęście nie otworzyłam wszystkich i część czeka na swoją kolej. Kuszą rosyjskie kosmetyki i inne z droższej półki. Na start właśnie postanowiłam wypróbować te tańsze np. facelle 3,49, maska bingo za 7,49, deba z biedronki za 2,99, schauma z fitokofeiną za 4,49... mogłabym jeszcze parę wymienić. Właśnie przez te okazyjne ceny nazbierało się tego trochę. Postanowiłam zainwestować w droższe kosmetyki dopiero, gdy już w pewnym stopniu sprawdzę, co służy, a co nie. Bubel za 5 zł boli mniej niż ten za 20 zł :)
Pozdrawiam :)

Magal pisze...

Genialny post. jestem zdania że początki właśnie lepiej zaczynać z nie drogimi kosmetykami bo to przy nich najwięcej się uczymy a tych drogich szkoda marnować.

bez senność pisze...

fajny pomysł na posta. Często się spotykam właśnie z opinią, że napewno dużo czasu muszę spędzać na mizianiu włosów i dużo na to wydaję, a szczerze jestem zdania, że droższe kosmetyki są często dużo słabsze niż tańsze:) choć to też nie żadna reguła, ale u mnie się sprawdza:)

Katsumi pisze...

BD kosztuje chyba 5 a nie 4 zł? ;) Przynajmniej wtedy gdy nie ma promocji

Ruda_Henna pisze...

Chyba nigdy nie znikną osoby, które dziwią się, że płynem do higieny intymnej myje się włosy. Kluczem jest skład i zamysł producenta. Często przez stylistykę opakowania sugeruje do czego mamy używać, mimo ich wielofunkcyjności. Mój chłopak zmieszał się nieco, gdy w łazience zobaczył oliwkę i płyn Babydream fur Mama: podszedł do mnie: Kochanie, czy chcesz mi coś powiedzieć? :) Ja zwracam uwagę na składy od dłuższego czasu a zaczęło się od środków na odrobaczenie dla zwierząt. Kupowałam proszek dla kotów (całe stadko w stajni) i koni, na opakowaniu były też inne zwierzęta narysowane i w specyfikacji było podane dawkowanie również dla nich. Po roku na opakowaniu została tylko świnka a skład ten sam. Okazało się, że to kwestia licencji. Najwięcej firma sprzedaje dla chlewni, a reszta to niewielki procent, więc postanowili zaoszczędzić a nadal srodek jest ten sam :)

Monikqq pisze...

wymienilas mniej wiecej wszystkie, ktore uzywam :) ja jeszcze polecam bardzo maski z ziaji :)

Radoska35 pisze...

Fajne zestawienie :)

Margolika pisze...

Osobiście wydaje mi się, że włosomaniactwo może być nawet tańsze! A jak włosy się pięknie odwdzięczają :)

Franka pisze...

fajny post :D ja zawsze uważałam, że dziewczyny które interesują sie włosami napewno wydają na mnie mnóstwo kasy :) do czasu aż sama się w to nie wkręciłam :)

Prześlij komentarz