niedziela, 3 listopada 2013

Must see (or not!) #3

Cześć Dziewczyny!

Udało mi się ostatnimi czasy obejrzeć kolejne 4 filmy, które chciałabym Wam dziś wieczorem wieczorem zaprezentować na łamach bloga. Nigdy nie sądziłam, że kiedykolwiek powiem, że oglądanie filmów będzie mi sprawiać taką dużą przyjemność. Ale mówią, nigdy nie mów nigdy. ;)

Jeżeli jesteście ciekawe przy jakich produkcjach spędzałam ostatnio wieczory to zapraszam do poczytania, może znajdziecie coś co przypadnie Wam do gustu? Dzisiaj jeden musical, trochę klasyki komedii, coś opartego na faktach i podróżowanie w czasie.

Efekt Motyla

(The Butterfly Effect)
Film opowiadający o tym, jak niewielkie drobiazgi z naszej przeszłości mogą zmienić przyszłość. Podobno ruch skrzydeł motyla na jednym kontynencie może wywołać falę tsunami na drugim. O tym właśnie jest ten film. Nie przepadam za Ashton'em Kucher'em, nie uważam, żeby gra aktorska była fenomenalna, a produkcji na pewno nie można nazwać thrillerem. Zbyt dużo w niej elementów komedii romantycznej. Jednak zdecydowanie jest w nim to coś, bardzo trudne do zdefiniowania. Ta produkcja ma drugie dno a ja takie filmy lubię bardzo. Uważam, że jest warty obejrzenia i gorąco polecam. Napisałabym, że mam po nim ochotę na następne części, ale zrezygnowałam po przeczytaniu kilku recenzji. Nie chciałabym popsuć sobie opinii o tym filmie, który uważam za bardzo udany!

Pan od muzyki

(Les Choristes)
Musicie wiedzieć, że ten film utwierdził mnie w przekonaniu, że francuskie kino jest bardzo dobre. A ja zdecydowanie stałam się jego fanką. Przepiękny film, bardzo wzruszający, popłakałam się na nim przynajmniej dwa razy! Podparty niesamowitą ścieżką dźwiękową. Brakuje mi słów by opisać wszystkie emocje jakie czuję na jego wspomnienie. Skradł moje serce w zupełności. Polecam wszystkim fanom musicali i kina zaangażowanego, a jeżeli lubicie do tego melodię języka francuskiego, to jest to produkcja której nie możecie przegapić.

Żądło

(The Sting)
Klasyka gatunku komedii gangsterskiej z doborową obsadą, czyli coś obok czego nie można przejść obojętnie! Dosyć długo zbierałam się do obejrzenia tego filmu, bo nigdy szczególnie nie przepadałam z bezsensownymi strzelankami, w których goniący bohatera policjant ślizga się na skórce od banana. Jakie było moje zaskoczenie, gdy odkryłam, że ten film jest o czymś zupełnie innymi. Szajka kanciarzy wykonuje przekręt ich życia, nowa o bardzo dużej kwocie. Okazuje się, że bohaterowie w jego realizacje wciągają nie tylko 'jelenia' ale i samych widzów. Fenomanalny, bawiłam się przednio, a zakończenie zwaliło mnie z nóg. Spodziewałam się, że skończy się zupełnie inaczej. Ale co ja będę opowiadać, zobaczcie sami!

Marzyciel

(Finding Neverland)
Czyli na prawdę ładny film, o tym że w każdym z nas drzemie małe dziecko, które można wskrzesić przy odrobinie wyobraźni, o dorastaniu i o tym, że nie każdy dorosnąć. O tym, jak wiele może zmienić nasza wiara i czego zmienić za jej pomocą się nie da. Trochę o nieuchronności losu, trochę o marzeniu. Historia oparta na faktach o tym jak powstawał "Piotruś Pan" Film jest ładny, ba jest piękny, wzrusza. Ale jak dla mnie brakuje w nim tej iskry, której ja poszukuję. Oglądało mi się go bardzo przyjemnie, czym dłużej o nim myślę tym bardziej wydaje mi się udany. Czym dłużej piszę ten tekst, tym bardziej jestem skora go wam polecić. A jednak pozostaje we mnie lekki niedosyt. Czegoś mi brakowało i do końca nie umiem wytłumaczyć czego. Nie można nie wspomnieć na koniec o fenomenalnej muzyce, bez której film nie byłby taki sam. 

Podsumowując mamy 4 udane filmy, z których ciężko jest mi wybrać najlepszy czy najgorszy. Gdybym miała wybierać to z niewielką przewagą ale pierwsze miejsce dałabym "Panu od muzyki" a 4 "Marzycielowi". Jednak tak na prawdę polecam wszystkie, chociaż każdy przeznaczony jest dla trochę innego widza o nieco innej wrażliwości.

Polecicie mi coś na weekend?
Widziałyście którąś z powyższych produkcji, czy może dopiero po jakąś sięgniecie?

11 komentarze:

zielona herbata pisze...

O ,,Efekcie motyla" dużo dobrego słyszałam ;) ,,Marzyciela" oglądałam i bardzo mi się podobał. Za musicalami nie przepadam ;) Kilka dni temu oglądałam dość stary film ,,Spacer w chmurach" (w tv ostatnio był) i spodobał mi się ;) Historia trochę jak ze snu, ale przyjemnie się go ogląda. Z tych starszych lubię ,,Pulp Fiction" (czasami warto sobie przypomnieć takie filmy). Podobał mi się też ,,Dorian Gray" i ,,Incepcja" ;)

Anita B. pisze...

Sięgnę po "Pana od muzyki", bo lubię francuskie kino :)

niepiśmienna pisze...

Z proponowanych przez Ciebie filmów widziałam dwa: "Pan od muzyki" jest naprawdę niezwykły; "Marzyciel" również mi się podobał - lubię filmy kostiumowe i Kate Winslet :) Za to teraz mam chęć zobaczyć "Żądło" - szukałam właśnie jakiegoś niezbyt ciężkiego filmu na weekend, więc pewnie się na niego skuszę :)

rose vanilla pisze...

Efekt motyla zupełnie mi się nie podobał, Marzyciel średnio, ale po prostu nie przepadam za tego typu filmami :) Natomiast Żądło bardzo lubię i uwielbiam ścieżkę dźwiękową :)

alizall z. pisze...

Widziałam efekt motyla i bardzo mi się podobał :)

Joanna Mysza pisze...

Efekt motyla znam i bardzo lubię. Korci mnie przez Ciebie teraz "Pan od muzyki"

Bad Hair Day pisze...

Oglądałam jedynie "Efekt Motyla" i pamiętam, ze bardzo mi się podobał ;)

Anonimowy pisze...

Koniecznie obejrzyj Czarny lód, koniecznie! :)
http://www.filmweb.pl/film/Czarny+l%C3%B3d-2007-392353
to jest chyba pierwszy skandynawski film jaki widziałam w życiu i teraz co jakiś czas do niego wracam ponieważ nigdy nie trafiłam na film w tak fajnym klimacie, także polecam gorąco :) a poza tym mega fajne są jeszcze Wyśnione miłości
http://www.filmweb.pl/film/Wy%C5%9Bnione+mi%C5%82o%C5%9Bci-2010-565372
wiem, że tytuł brzmi tandetnie ale film jest przepieknie nakręcony, w ogóle jest cudowny, z calej paczki moich znajomych nie spodobał się tylko jednej osobie ;) Pozdrawiam

Anonimowy pisze...

aha, dokończenie do komentarza powyżej ;) oba filmy są dostepne za darmo na stronce alekino.tv (ale czasami jest tak, że film nie chce zaskoczyć bez rejestracji, wtedy wystarczy wpisać login i haslo z fejsa i oglądać przez fejsa)
pozdrówka

Daisy K pisze...

Chętnie obejrzę te filmy. :) Wysłałam Jeszcze raz maila dla pewności, nie wiem czy doszedł. :)

Daisy K pisze...

Kasiu nagroda już jest u mnie, czyli mail dotarł. :)) Dziękuję i przepraszam za to zamieszanie. :))) :*

Prześlij komentarz