niedziela, 10 listopada 2013

Grzybkowy krem BB - SkinFood

Cześć Dziewczyny!

Zdaję sobie sprawę jak ciężko jest zdecydować się na zakup pierwszego BB kremu. Sieć bombarduje informacjami na ich temat, a ciężko znaleźć porównanie kilku w jednym miejscu. Ja nie mam zbyt wiele doświadczenia w tej kwestii, ale musicie wiedzieć, że kremy bb kocham miłością absolutną.

Dzisiaj chciałam wam przedstawić mój ulubiony jak na razie BeBik jakim jest SkinFood Mushroom BB Cream w małym porównaniu do Hot Pink Skin79, czyli jednego z najbardziej popularnych i najczęściej kupowanych jako pierwszy BB kremów.

Słówko od producenta:

Krem BB o potrójnej funkcji - ochronnej, głęboko nawilżającej oraz rozjaśniającej. Ekstrakty z grzybów i aloesu doskonale nawilżają i odżywiają skórę podczas gdy arbutyna i adenozyna sprawiają, że twarz staje się jaśniejsza i przejrzysta.

Skład:

Purified wate / Cyclomethicone / Titanium dioxide / BUTYLENE GLYCOL / CETYL PEG / PPG-10 / 1 DIMETHICONE /Ethylhexyl Methoxy-Cinnamate /Poly methyl methacrylate /Ceresin /Arbutin /Boron nitride /SORBITAN ISOSTEARATE /SODIUM CHLORIDE /Dimethicone /SORBITAN OLIVATE /PHENYL TRIMETHICONE /Vinyl Dimethicone / Methicone Silsesquioxane Crosspolymer /Trimethylsiloxysilicate /Aluminum Hydroxide /Stearic Acid /Talc /TRIETHOXYCAPRYLYLSILANE /Lecithin /Adenosine (2%) /Silica /Aloe Vera Leaf Extract 50mg /Bisabolol 50mg /Shiitake Mushroom Extract 50mg /Chamomile flower extract 50mg /Phenoxyethanol /Propylparaben /Methylparaben /perfume

Moja opinia:

Zacznę od wspomnienia jak bardzo podoba mi się opakowanie tego kremu. Jest zamknięty w miękkiej, wygodnej ślicznej retro - tubce. Jedyną rzeczą do której mogę mieć zastrzeżenia, jest to że zakrętka jest tekturowa i boję się, że stojąc w łazience za mięknie pod wpływem wody i opakowanie przestanie wyglądać estetycznie. 

SkinFood absolutnie nie pachnie grzybami, nie musicie się obawiać! Ma za to bardzo intensywny kwiatowy zapach, który aż kręci w nosie w trakcie aplikacji i chwilę się utrzymuję na skórze. 

Konsystencja jest typowo podkładowa, nieco lżejsza niż Hot Pink Skin79. Dzięki temu krem łatwo się rozprowadza, przyjemnie sunie po skórze i jego aplikacja jest czystą przyjemnością. Kremy BB najwygodniej rozprowadza się palcami, wklepywane nimi rozgrzeją się co wpłynie na bardziej naturalne wykończenie.
Na zdjęciu powyżej możecie porównać odcienie dwóch kremów BB. Skin79 jest bardziej beżowo szary i niestety nie współgrał najlepiej z moją ciepłą karnacją i urodą. W zimie, kiedy byłam bledsza, spisywał się przyzwoicie, jednak w lecie i na jesieni wyglądałam wręcz trupio. SkinFood jest nieco bardziej żółty niż na zdjęciach. Zdecydowanie cieplejszy od poprzednika. Na dłoni może się zdawać, że bardziej dopasowany do mnie jest Hot Pink, jednak sprawa na twarzy ma się zupełnie inaczej. I musicie mi wierzyć na słowo!

BB Cream od SkinFood kryje bardzo dobrze, bez problemu radzi sobie ze wszystkimi niedoskonałościami, pieprzykami czy piegami. Daje ładny naturalny efekt. Jestem też zadowolona z jego właściwości nawilżających, nie wysusza mojej cery, nie potrzebuję nakładać pod niego żadnego kremu. 

Jedynym minusem tego produktu jest jego bardzo słabiutka trwałość. Krem ściera się z twarzy już po około 4 godzinach, jednakże można sobie z tym poradzić. Można go ugruntować rano pudrem przedłużając tym jego trwałość kosztem bardzo naturalnego efektu, bądź też poprawić makijaż po 4 godzinach dokładając odrobinę kremu lub oprószając pudrem.

Podsumowując, bardzo polecam uważam, że jest świetny! Mam zamiar wypróbować jeszcze kilka kremów BB, ale może się okazać, że za każdym razem będę do niego wracać z podkulonym ogonem!

Stosujecie kremy BB? Jaki jest wasz ulubiony?
Znacie grzybkowy SkinFood?

12 komentarze:

Shoko Shori pisze...

Nie odnoszę wrażenia, żeby hot pink lepiej dopasowywał się do skóry na dłoni :) Skin Food wydaje się na prawdę dobry. Nie wiesz może, jaki byłby w porównaniu z BB Garniera , bo bardzo go sobie chwalę? :3

Arivle pisze...

Niestety nie mam porównania do Garniera. Jednak szczerze uwielbiam azjatyckie kremy bb, więc sądzę, że byłabyś zadowolona!

Shoko Shori pisze...

Hmm... być może się skuszę, jednak teraz w kolejce czeka MF CC :)

M. pisze...

Zastanawiałam się ostatnio nad tym kremem, ale chyba jednak wybiorę Aloe Sun BB Cream, skoro ten ma dość marną trwałość...

Angel Kubicka pisze...

Azjatyckie kremy BB, lubię i nie lubię jednocześnie, ja mam swój z lioele, używam sporadycznie, ale dobrze trzyma twarz w ryzach :)

Patrycja Nowak pisze...

Może kiedyś, teraz chyba spróbuję kremu Soraya..

Aleksandra K pisze...

zachęciłaś mnie! :)

GoodForYouDP pisze...

Ja się boję, że zainwestuję w krem BB, a on nic nie da i na dodatek będę miała wysyp pryszczy. Moja cera jest straszliwie kapryśna i nawet minerały powodują wysyp:/

Anita B. pisze...

Słaba trwałość mnie zniechęca. Nie lubię poprawiać makijażu w ciągu dnia :)

Sekrety Naszego Piękna pisze...

U mnie niestety się nie spsiał, był za bardzo treściwy i szybko znikał ze skóry ;/

Marysia P. pisze...

grzybkowy fajna nazwa:D
Jeżeli masz ochotę na niespodziewaną paczuszkę to zapraszam do mnie;)

Tajnashii eko-świat i nie tylko pisze...

Nie przepadam za grzybami w potrawach ale w kosmetyku? Czemu nie :)

Prześlij komentarz