poniedziałek, 13 maja 2013

Aktualizacja włosowa - Kwiecień 2013

Cześć Kochane!

Oficjalnie zakończyłam już majówkę i muszę wracać do roboty i normalnego życia. Wiem, że będzie ciężko po 3 tygodniach wolnego, ale muszę dać radę! Mam nadzieję, że nie odbije się to w żaden sposób na częstotliwości dodawania wpisów na blogu.

Dzisiaj chciałam wam pokazać włosową aktualizację, wiem, że przegapiłam jeden okres. Nie pojawiła się aktualizacja marcowa, jednakże musicie wiedzieć, że przez dwa ostatnie miesiące miałam na zajmowanie się pielęgnacją wybitnie mało czasu. Może nawet nie na samą pielęgnacją, a jej dokumentacje i jak zauważyłyście pisanie na blogu.

Zacznijmy standardowo od kolażu:

Włosy kwietniowe nieco spuszone, ale to dla tego, że ratowałam je po prze-nawilżeniu (przewilżeniu? :) ) Po za tym nie da się nie zauważyć sporego przyrostu (nie wiem ile to centymetrów, bo straciłam pomiar z lutego) ale w między czasie zostały jeszcze podcięte końcówki. Niestety dopadło mnie zwiększone wypadanie, w samym kwietniu BARDZO zwiększone. Niestety. Włosy wypadały garściami zapewne z powodu diety, a ja nie miałam jak i gdzie ich dowitaminizować. Wyjazdy nie służą włosom. W kwietniu też praktycznie odstawiłam olejowanie z powodu jak wyżej.

Poniżej fotka włosów z początków maja, jak widać ciągle puch...

Długość pasemka kontrolnego: 42cm.

Jakich kosmetyków używałam:

Myjadła:
  • Brawa Żurawinowa - do oczyszczania, mocny szampon z SLS
  • Rueber Biotyna BIO-B - szampon profesjonalny, fryzjerski. Nie lubimy takich, a jednak ten był jednym z dwóch kosmetyków do włosów używanych przeze mnie na wakacjach. Ma krótki, prosty skład, jeden łatwo zmywalny oblepiacz. Na wyjazdach wolę zadbać o ochronę niż pielęgnacje, szczególnie kiedy mam ograniczone miejsce w walizce. Ten szampon na pewno mi krzywdy nie zrobił
  • Szampon BabyDream - delikatnie myjadło.
Odżywki d/s:

  • Balsam ziołowy Babuszki Agafii - czyli mój aktualny, totalny hit. Jedna z lepszych odżywek d/s jakich używałam w ostatnim czasie. Doczeka się niedługo osobnej recenzji, bo zdecydowanie na nią zasługuje!
  • Odżywka bananowa TBS - zależnie od dnia moich włosów, albo świetna, albo beznadziejna. Ale mimo wszystko ją lubie, czy to ten zapach?
  • Odżywka proteinowa Artiste - do wzbogacania o proteiny innych masek. Szczególnie dobrze współgra z odżywką bananową z The Body Shop.

Maski:

  • Rueber, Innouative, Nutrient-Mask - kolejny produkt, który z racji małej pojemności zabrałam ze sobą na wakacje, krótki skład, glicerynowo - emolientowy. Generalnie całkiem przyjemna maska z lekkim silikonem w składzie. Poużywam jeszcze trochę, wyrobię sobie opinię i wszystko wam opiszę!
  • Pilomax Kamille Wax - o tej masce wspominałam już nie raz, nie dwa. Uwielbiana prze ze mnie!



Inne:

  • Jedwab, Marion - co tu się dużo rozwodzić? Do zabezpieczania końcówek.
  • Żel mrożący, Joanna - jak wyżej, w porządku do skrętu.
  • Serum ziołowo witaminowe, Radical - dość treściwy jak na odżywkę b/s, nakładany oszczędnie daje bardzo przyjemny rezultat, jednak nie jest trudno przesadzić z ilością. Skleja wtedy włosy i obciąża.
  • Olej z nasion bawełny, Allep - w tym miesiącu do olejowania dokładnie raz, w inny przypadkach do wzbogacania masek i odżywek.

I to tyle, jeśli chodzi o moją pielęgnacje w kwietniu. Jak waszym zdaniem prezentują się moje włosy po przewie? Jakiś kosmetyk zainteresował was szczególnie?

7 komentarze:

A. (Ruda Rudość) pisze...

faktycznie się spuszyły :( i mam wrażenie, że skręt osłabł :( napisz coś więcej o tym serum z Radicala :)

Kasia pisze...

Nie podpasowała mi odżywka artiste, tak samo jak jej zielona siostra.

Dodaję blog do ulubionych, uwielbiam kręciołkowe blogi :)

michasia mini pisze...

Moje włosy też się puszą, mam nadzieję, że to minie.
U mnie raczej jest to spowodowane przesuszem.

fellogen pisze...

Faktycznie sporo urosły! U mnie też w kwietniu leciały praktycznie garściami. I nadal lecą... Mam nadzieję, że po maturze się to ustabilizuje.

Weronika pisze...

A i u mnie puch :) Wilgoć duża w powietrzu, to się nie ma co dziwić. Żal mi jedynie włosków, bo pulchną od środka biedactwa.

Ale w sumie to się zauroczyłam Twoimi włoskami. Takie elegancko roztrzęsione loczęta w przyjaznym dla oka kolorze, a jak rosną! Fiu fiu!

Kosmetyczna Hedonistka pisze...

Uwielbiam szampon Babydream :)

Maliniarka pisze...

puszenie u mnie też zwiększone ostatnio przez pogodę :)

Prześlij komentarz