niedziela, 12 maja 2013

Projekt DENKO na maj - czerwiec 2013 + podsumowanie

Cześć Dziewczyny!

Minęła już 1/3 miesiąc a wciąż nie pojawił się post denkowy, podobnie jak włosowa aktualizacja (którą mam zamiar zamieścić na dniach!) ale trzeba to nadrobić. Nie jestem dumna z ostatniego denka, głownie dla tego, że na wyjeździe używałam próbek i nie wzięłam ze sobą tych kosmetyków, które czekały na wykończenie. Nie chciałam wozić ze sobą pustego powietrza.

Nie mniej zapraszam do obejrzenia, jak wyglądał plan:

A co faktycznie udało mi się wykończyć:
  • Odżywka bez spłukiwania z lnem i rumiankiem, Joanna Naturia - bardzo dobra lekka odżywka bez spłukiwania. Nie napisałam jej recenzji bo ciężko mi oceniać tego typu produkty do włosów, ten spełnia swoją rolę, szału nie robi, ale też nie szkodzi. Jest całkiem przyzwoitą odżywką. Kupię ponownie, tą lub inną wersję!
  • Szampon, BabyDream - myjadło, jedno z dwóch do których wracam na okrągło. Nie ma co się rozpisywać, nie wiem które to już moje opakowanie. Na pewno jeszcze nie raz po nie sięgnę.
  • Krem do rąk, BeBeuty - bardzo fajny krem do rąk, używany także do kremowania włosów, nie sprawdził się jednak w tej roli (u mnie). Nie ma co się rozpisywać na jego temat, bo jak dobrze wiadomo został wycofany, więc mimo szczerych chęci nie kupię ponownie.
  • Płyn micelarny, Bourjous - przyzwoity płyn micelarny, nie widzę zbytniej różnicy pomiędzy nim a innymi produktami z tej kategorii. Z powodu niskiej ceny myślę, że będę do niego wracać.
  • Krem do stóp, Lirene, z 10% mocznika - doceniłam go dopiero w momencie w którym się skończył, bardzo dobrze nawilżał moje stopy, na prawdę bardzo polubiłam ten produkt! Jeden z lepszych w tej kategorii jaki do mnie trafił od dłuższego czasu. Chętnie kupię jeszcze raz, lub wypróbuję wersję z 20% mocznika.
  • Żel pod prysznic, Original Source - długo nie rozumiałam fenomenu tych żeli pod prysznic, w sumie nadal chyba nie rozumiem. Żel jak każdy inny, chociaż przyznać muszę, że zapachy mają prześliczne. Jednak cena trochę odstrasza. Jeśli kupię jeszcze kiedyś, to tylko na promocji.
  • Płyn micelarny, Perfecta - nie widzę różnicy między nim a poprzednikiem, no może jest nieco mniej wydajny, i za tą samą cenę dostajemy mniejszą pojemność. Zmywa w porządku, nie podrażnia, ale raczej nie kupię ponownie.
  • Masło do ciała, BielendaTU możecie przeczytać recenzję. Nie ma co się rozpisywać, znam lepsze produkty w tej kategorii, więc nie sięgnę po nie więcej.
  • Krem na dzień/noc Karoten, Bielenda - przyzwoity krem, miło go wspominam. Jego recenzję znajdziecie TUTAJ. Szczerze nie potrafię powiedzieć, czy jeszcze kiedyś go kupię.
  • Lakier do paznokci, Safari - wylądował w DENKU tylko dla tego, że zgęstniał tak, że jego użytkowanie jest nie możliwe. Ale lakiery tej firmy lubię i na pewno będę kupować.

Znacie te produkty? Może coś jest dla was nowością i teraz się skusicie?

Tak przedstawia się plan na następne dwa miesiące:

Czy chciałybyście usłyszeć o czymś z nowego DENKA w pierwszej kolejności?

4 komentarze:

Sekrety Naszego Piękna pisze...

ciekawa jestem tej emulsji do mycia twarzy od Bielendy :)

Weronika pisze...

Jestem ciakawa oleju alepp i emulsji bawełnianej- sama ja mma i czeka w kolejce :)

A co do płynu bourjois- też go miałam, ale u mnie się nie sprawdził, strasznie podrażnił oczka.

venus flytrap pisze...

Bardzo lubię płyn micelarny z Bourjous a nie wiem jak to się stało, że nie używałam jeszcze Babydream :) Chyba się skuszę po wykończeniu Facelle.

Marsh mallow pisze...

Oj jak dużo kosmetyków które mam ochotę wypróbować:-)

Prześlij komentarz