wtorek, 5 marca 2013

O tym jak stałam się posiadaczką (nie)zupełnie nowego zegarka

Cześć Kochane!

Dzisiaj chciałabym się podzielić z wami w krótkim lekkim wpisie, o tym jak udało mi się odświeżyć dość stary, zabytkowy niemalże, męski zegarek. Rzecz piękna, biżuteria po prostu. Niestety pasek dość mocno zużyty i gdzie tam męski pasek na moje drobne rączki?

Złożyły się na to dwie rzeczy, po pierwsze odkryłam  stronę i zapragnęłam, z całego serca, posiadać taki właśnie zegarek. Nietuzinkowy, niezwykły, piękny!

Z pomocą przyszedł mi mój Tata, który powiedział, że przecież ma w swojej kolekcji zegarek z bardzo podobną tarczą i jak bardzo chce to może mi go podarować, ponieważ sam już zegarków nie nosi.

Pierwotnie wyglądał tak:
źródło: nokaut.pl
Po zmianie paska, kupionego w małym sklepiku obok zegarmistrza za niecałe 30zł(!) zegarek na moim nadgarstku prezentuje się tak:
Jeszcze w przypływie dodatkowej gotówki domówię pasek od Daniela Wellingotna, jednakże teraz zegarek też bardzo mi się podoba!

A wam? Lubicie dodawać coś od siebie do gotowych gadżetów?

3 komentarze:

Ewa Cieślak pisze...

Rewelacja!!! Pięknie wygląda!!!

Sekrety naszego piękna pisze...

super jest :)

Anonimowy pisze...

podoba mi sie ten pomysł

Prześlij komentarz