czwartek, 7 marca 2013

Włosowa Aktualizacja- luty 2013

Cześć Dziewczyny!

W końcu pojawia się u mnie Włosowa Aktualizacja z lutego. Nie wiem, czy nie jestem już ostatnią, a na pewno jedną z ostatnich, blogerek, które takową publikują. Przepraszam Was za to, jednak natłok obowiązków zmusił mnie do napisania tego wpisu później niż chciałam. Tradycyjnie już zacznijmy od kolażu:
Patrząc na zdjęcia kondycja moich włosów niewiele się zmieniła, nadal tak samo mocno błyszczą, są nawilżone, skręt jest regularny. Na zdjęciu po prawej jest jednak trochę więcej puchu, ale też więcej objętości. Wydaje się, że włosów jest odrobinę więcej i myślę, że składają się na to podrośnięte już babyhair oraz zastosowana w tym miesiącu maseczka skrobiowa. W zasadzie nie wiem co więcej mogę napisać. Moje włosy pozostawiam ocenie Wam.

Przyrost: ok 2- 2,5 cm
Wypadanie: w normie, nieco większe niż na przykład w listopadzie.
Bejbiki: tych to jest dopiero dużo! I podskoczyły starsze i pojawił się las nowszych :)

Co stosowałam na przyrost:

  • przed każdym myciem (12 godzin przed) wcierałam wcierkę Joanna Rzepa w sumie 2 razy w tygodniu
  • w połowie miesiąca zaczęłam pić skrzypokrzywę

Jakich kosmetyków używałam?

cała kolekcja, jak zwykle na zdjęciu zbiorczym niewiele widać
Do mycia: 
  • Szampon Brawa żurawinowa- silnie oczyszczający szampon z SLS, nie mogę stosować go zbyt często po wysusza moje włosy oraz nieco podrażnia skalp. Po za tym jest stosunkowo niewydajny. Ma za to bardzo niską cenę.
  • Balsam do kąpieli BabyDream fur  Mama- moje ulubione delikatne myjadło, o którym wspominałam już niezliczoną ilość razy. Nie będę się więc powtarzać.
  • Szampon BabyDream- równie dobre myjadło jak balsam dla mam, niestety plącze włosy w przeciwieństwie do jego różowego braciszka, ale do delikatnego mycia jest nadal bardzo dobry
  • Odżywka Isana z olejkiem z Babassu- dobra odżywka do odżywkowego mycia włosów. Rzadko już stosuję tę metodę, ale jednak.
Odżywki i maski:
  • Odżywka bananowa TBS- szczerze ją lubię, za zapach za przyzwoite nawilżenie. To już któryś z kolei wspólny miesiąc. Szykuję dla Was pełną recenzję!
  • Odżywka Alterra z granatem i aloesem- mimo dobrych opinii w moim odczuciu bubel. Możecie poczytać o niej TUTAJ
  • Maska Kamille Wax, Pilomax- moje odkrycie ostatnich miesięcy. Nie wiem co ona w sobie ma, ale jest genialna. Uwielbiam!
  • Odżywka regnerująca Artiste- mocno proteinowa odżywka. Używam jej do proteinowych kuracji raz na jakiś czas. Proteiny podane w ten sposób bardzo pasują moim włosom, które generalnie z proteinami się nie lubią.
  • Odżywka Choisee z limonką i imbirem- po całej akcji z Choisee nie będę się wypowiadać na temat ich kosmetyków. Moje akurat miały prawidłową datę ważności, ale mimo wszystko czuję pewien niesmak. Zużyję, ale na pewno na blogu się nie będę się na ten temat produkować.
Oleje:
  • Oliwa z oliwek- czyli moje nowe odkrycie. Na moich włosach sprawdza się na prawdę przyzwoicie, a że oliwa często jest u mnie w kuchni to i zaczęła gościć na moich włosach :)
  • Krem do rąk, BeBeauty- doszłam do wniosku, że mimo świetnego nawilżenia kremowanie włosów jednak jest nie dla mnie. Resztę kremu zużyję zgodnie z przeznaczeniem, a do kremowania przetestuję jeszcze inne produkty z mojej kosmetyczki
  • Oliwka BabyDream fur Mama- mój must have w śród olei!
Cała reszta :)

Wszystkie powyższe produkty znacie, to co ja będę o nich pisać po raz kolejny ;)

Jeżeli jesteście ciekawe, poniżej kolejne TPPW z lutego:
I

Dużo tu produktów których jeszcze w całości nie zrecenzowałam, pytam więc, czy chciałybyście przeczytać o czymś konkretnym w najbliższym czasie? Co sądzicie o mojej pielęgnacji w lutym?

3 komentarze:

Mrs.Arbuzowa pisze...

Muszę kiedyś wypróbować ten balsam Babydream. Fajne loczki :)

Ruda_Henna pisze...

Ciekawi mnie pilomax i Twoje proteinowe kuracje z Artiste ;) Włosy w coraz lepszej kondycji - brawo ;)

Blog moda pisze...

Żurawinowy szampon? Mmm napewno pięknie pachnie! Szkoda, że wysusza :-( A Włosy to masz przepiękne :-))

Prześlij komentarz