czwartek, 21 czerwca 2012

ORIFLAME, Tender Care, Protecting Balm

Cześć! Dzisiaj chciałam wam przedstawić mój HIT na spierzchnięte i suche usta, wysuszone kostki i pękającą skóre. Kosmetyk ten wiele razy ratował mi pękającą skórę w okół ust zimą i nie tylko. Borykam się z tym problemem często ze względu na moją suchą i odwodnioną cerę.

Oriflame, Tender Care, Protecting Balm

Co mówi producent?

No i problem, nie znalazłam, żadnych informacji od producenta w sieci :( Może ktoś widział? Jak tak to proszę o link i uzupełnię!

Skład: petrolatum (czyli poprostu wazelina), caprylic/capric triglyceride (emolient), paraffinum liquidum (emolient- parafina ciekła), paraffin (emolient- parafina), cera alba (emolient- wosk przeczeli, uwaga pochodzenia zwierzęcego), acetylated lanolin (emolient-lanolina), cetyl alcohol (emolient), butylparaben (konserwant), bha

Ja widzicie składa się praktyczie z samych nawilżaczy, na koniec składu jeden konserwant, całkowicie bezpieczny i chyba jeden z najlepiej przebadanych.

Cena: 22zł/15ml

Moja opinia

Może zacznę do opakowania. Produkt jest zaknięty w estetycznym małym słoiczku, niestety dla nie w okól jest dużo plastiku więc zajmuje on więcej miejsca niż by mógł. Ale opakowanie jest naprawdę ładne, trzeba to przyznać! Ale... Otwór z którego mamy wydobyć kosmetyk jest bardzo niewielki, więc z długimi paznokciami naprwdę trudno go ze środka wydobyć! A ja bardzo nie lubię mieć balsamy po paznokciami przez długi czas. Za to minusik!
Zapach w pojemniczku jest dość drażniący, nie podoba mi się, nie mogę go do niczego porównać. Pachnie olejem... Ale nie w ten dobry sposób, natomiast zapach zupełnie znika po aplikacji, więc nie mam na co narzekać, nie muszę przecież wąchać opakowania, a dzięki temu nie ma w sobie więcej chemii niż jest to potrzebne, bo nie zawiera żadnych substancji zapachowych!
No i teraz czas przejść do działania. Balsam jest dość tłusty i ciężki, więc nie nadaje się do smarowania dużych powierzchni, co zresztą byłoby marnotractwem ze względy na jego pojemność i wysoką przy tym cenę. Ja używam go do smarowania ust. Pozostawia na nich delikatny film, ale nie jest lepki. Ładnie nabłyszcza. Uczucie nawilżenia baaardzo długo mnie nie opuszcza. Wystarczają dwie aplikacje w ciągu dnia jeżeli nie mam spierzchniętych ust by zachować optymalne nawilżenie. Nawet jeżeli balsam wchłonie się cały pozostawia na ustach uczucie miękkości! Ostatnio zastasowałam go też do nawilżenia skórek w okól paznokci i w tej roli spełnił się doskonale! W sytuacjach kryzysowych używam go do popękanych miejsc na dłoniach i kostkach. Działa, pomaga! Na spierzchnięte usta zimą nie znalazłam jeszcze nic lepszego. Nie wypowiem się co do wydajności bo swój mam już długo, ale nie jest używany regularnie bo mam ogromną ilość balsamów i pomadek do ust. Mniusem jest też wysoka cena jak za obojętość opakowania, ale można czasem dostać go w ciekawych promocjach!

Jest dostępny jeszcze w dwóch innych wersjach. Czekoladowej i wanilniowej. Na pewno skuszę się na którąś w przyszłości, jak tylko uda mi się opróżnić pudełeczko!

A wy? Macie? Skusicie się?

3 komentarze:

Yumi pisze...

Ja dotychczas miałam karmelowy i aktualnie używam waniliowy. Moja mama ma ten zwykły, bezzapachowy.
Mając do czynienia z tymi trzema muszę powiedzieć, że karmelowy to był mój absolutny hit! Właściwości opisane przez Ciebie, plus nieziemski miarę intensywny zapach. Wanilia jest o wiele subtelniejsza.

Ze swojej strony polecam kupno limitowanych zapachowych wersji - działanie takie samo, a po co się męczyć z olejowym zapachem? :)

Pozdrawiam :)

Ewelina W pisze...

W zimie zawsze pod oczami schodzi mi skóra , dzięki niemu skóra pod moimi oczami jest nawiliżona i nię pęka . Posiadam ten uniwersalny w różowym słoiczku , jest bardzo wydajny , ale w koncu po roku korzystania mi się skonczył będę się musiała w niego zaopatrzyć !

Anonimowy pisze...

paraben, faktycznie zbadany konserwant i uznany jako jeden z najbardziej niekorzystnych bo rakotwórczy. Uwielbiałam ten kremik bo był rewelacyjny i miał szerokie zastosowanie. Niestety żegnam się z nim na zawsze przez paraben :(

Prześlij komentarz