środa, 14 listopada 2012

Kluseczki na zielono...

...czyli jak przyrządzić szpinak wszystkim niejadkom? 

Blog ten miał być nie tylko kosmetyczny, ale i obiecywałam wam przepisy na łatwe, szybkie, zdrowe ale i przede wszystkim smaczne dania. 

Dzisiaj chciałam wam przedstawić przepis na Kluski kładzione ze szpinakiem. Jest to łatwy sposób serwowania szpinaku wszystkim tym, którzy go nie lubią. Bo to, że szpinak jeść trzeba wiedzą chyba wszyscy. Jest pełny witamin i beta-karotenu! Ja sama go uwielbiam i jeść mogę w każdej ilości, ale wiem, że nie wszyscy jedzą go równie chętnie. Zapraszam więc do czytania i oglądania zdjęć :)


Składniki na 3-4 porcje:
1,5 szklanki mąki
0,5 szklanki wody
2 jajka
0,5 szklanki szpinaku (w przepisie posiekanego, ja dodałam mrożony)
odrobina masła
szczypta soli.

Sposób przygotowania:
Wszystkie składniki mieszamy w misce, następnie łyżką niewielkie porcje wkładamy do gotującej się osolonej wody. Gotujemy przez kilka minut, aż napęcznieją i gotowe. Można podawać z mięsem, sosem ja wybrałam wersję ze startym żółtym lekko ostrym serem. Można robić podobne kluseczki z buraków, marchewki- co tylko dusza zapragnie :)



Jak wam się podoba taki pomysł, spróbujecie, a może już coś takiego gotowałyście?

4 komentarze:

lola pisze...

uwielbiam szpinak i napewno wykorzystam ten przepis :D ja czesto jem szpinak z nalesnikami, badz szpinakowe spgetti z serem feta :D

maxcom pisze...

fajny pomysł , na razie jadłam tylko pierogi ze szpinakiem to kluski też będą ciekawe. Z sałatką z pomidorów dla koloru

Anonimowy pisze...

hej! mam dwa pytania: jaką farbe do włosów polecasz i drugie to czy stosowałaś kiedyś glicerynę na włosy? wyczytałam gdzieś, że świetnie nawilża i chciałam jej spróbować ale nie mam na nią pomysłu. Na rożnych blogach są informacje, że dziewczyny dodają ją do zwykłych "sklepowych" odżywek a mnie marzy się jakaś własnej roboty maseczka na bazie glicerolu. Masz jakiś pomysł? pozdrawiam :)

Arivle pisze...

Hej, nie mogę ci polecić żadnej farby, bo nigdy nie farbowałam samodzielnie włosów. Zawszę robię to u fryzjera farbą bezamoniakową- jaką konkretnie, nie mam pojęcia. A na domową maseczkę na bazie gliceryny nie mam pojęcia. Najłatwiej właśnie dodać glicerynę (kilka kropel) do takiej sklepowej maski/odżywki.

Prześlij komentarz