środa, 7 listopada 2012

AA Krem do cery wrażliwej, czy aby na pewno?

Cześć, dziś recenzja kosmetyku, który wytypowałam do projektu DENKO na listopad a już dobił dna. Nie wiecie jakie było moje zaskoczenie, gdy wepchnęłam paluch do słoiczka z chęcią wydobycia kremu, a palec zatrzymał się na denku i nie chciał iść dalej ;) Powiem wam na wstępie, że mimo zaskoczenia szczerze się ucieszyłam. Dlaczego? Zapraszam do czytania recenzji!

Co nam obiecuje producent?

Łagodzi podrażnienia. Krem o lekkiej konsystencji działaniu nawilżającym i ochronnym. 
Skuteczność i bezpieczeństwo potwierdzone badaniami na osobach z chorobami alergicznymi skóry. Badania dermatologiczne wykonane w Klinice Dermatologicznej AM w Gdańsku, obejmujące grupę 60 osób nie wykazały żadnej reakcji alergicznej. Zawiera surowce najwyższej jakości, dobrane specjalnie pod względem dermatologicznym. Posiada pH neutralne dla skóry.Witamina E odżywia skórę, regeneruje naskórek i chroni przed szkodliwym działaniem środowiska. Wyciąg z rumianku i alantoina działają kojąco, zmniejszając podrażnienia i zaczerwienienia


Skład:

Aqua, Etylhexyl Stearate, Cetearyl Alcohol, Glicerin, Paraffinym Liquidum, Steareth-2 (emulgator), Triisononanoin (emolient), Steareth-21 (emulgator), Glycine Soja Oil, Chamomilla Recutita Flower Extract, Bisabolol, Tocopheryl Acetate (przeciwutleniacz), Sodium Citrate, Allantoin, Sodium Hydroxide, Methylisothiazolinone, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin

W pierwszej kolejności w składzie, zaraz po wodzie mamy emolient tłusty, który na twarzy tworzy film zapobiegając odparowywaniu wody (ma pośrednie działanie nawilżające), może być komedogenny. Dalej emolient i gliceryna. Co do tej drugiej mam mieszane uczucie, również nawilża pośrednio. Zaraz potem Parafina której w pielęgnacji włosów i twarzy unikam, znów emolient tłusty, komedogenny. Dopiero sporo dalej znajdujemy olej sojowy, ekstrakt z rumianka, sub. aktywną pochodzącą z rumianku i już w niewielkich ilościach allantoinę.

Moja opinia:

Opakowanie klasyczne dla produktów firmy AA, schludne minimalistyczne, nie za piękne, ale tp rzecz gustu. Niestety słoiczek jest sporo większy niż mógłby być, bo zawierając 50ml kremu jest na prawdę ogromny! Ma bardzo grube ścianki zwężające się w stronę dna.

Faktycznie spełnia obietnicę producenta co do bezzapachowości. Moim zdaniem jest to plusem. Ja oczywiście wolę delikatnie pachnące kosmetyki, ale nie każdemu musi to odpowiadać. Kolor biały, konsystencja kremowa.

No i czas przejść do tego co interesuje nas najbardziej- działanie.

Kiedy przeczytałam opis producenta byłam bardzo zaciekawiona tym kremem, jednakże początek składu skutecznie mnie do niego zniechęcił. Mimo wszystko postanowiłam dać mu szansę. Co do jednej rzeczy jestem pewna, pozapychał mnie strasznie. Więc chyba do cery wrażliwej się nie nadaje? Bo taką właśnie mam, suchą, skłonną do zapychania i pękających naczynek. Nie zauważyłam ani redukcji zaczerwienień, ani nawilżenia. Początkowo próbowałam stosować ten krem na dzień, niestety bardzo długo się wchłaniał, co wykluczało stosowanie go pod makijaż. Na noc również nie sprawdził się dobrze. Nie dał mi optymalnego stopnia nawilżenia. Nie wiem co mam o nim myśleć, kiedy powinien być stosowany bo u mnie nie podołał żadnej sytuacji.

Co do zapychania. Gdy tylko odstawiłam stosowanie tego kremu cera uspokoiła się i zaskórniaki zaczęły znikać, a wypryski również się goiły. Mam wrażenie też, że mnie nieco podrażniał. Kończę więc recenzję tego bubla stanowczym nie polecam.

A Wy znacie ten krem? Co o nim myślicie?

5 komentarze:

Leany pisze...

Z AA mam tylko krem pod oczy, ale tego wypróbować nie miałabym odwagi, bo mnie parafina strasznie zapycha. ;)

ToTylkoJa pisze...

Ja tego konkretnego nie znam, ale miałam próbkę kremu z AA Ecco hipoalergiczny, odżywczy śliwka.

Nie wchłaniał się rewelacyjnie jakoś i robiły się po nim czerwone plamy (nie mam skóry wrażliwej).
Pozdrowienia:)

Agata Adelajda pisze...

Mam z AA, a właściwie już skończyłam, 30+ na noc. Strasznie piecze mnie po nim buzia i puchną oczy. Jeszcze nigdy nie byłam tak rozczarowana.

Anonimowy pisze...

może nie związane z tematem ale mam pytanie ;)mam suche kręcone włosy i jakoś sobie z tym radzę ponieważ mam w posiadaniu masę kosmetyków na tą dolegliwość ;) jednak nie mam żadnej odżywki w spray'u. Czy możesz mi jakąś polecić? I jeszcze jedno, czy stosujesz olejek rycynowy na włosy? Bo ja mam zamiar zacząć robić taka maseczkę: nafta kosmetyczna + olejek rycynowy + odżywka i to wszystko na głowę i pod czepek na jakąś godzinę. Myślisz, że dobry pomysł? Pozdrawiam :)

Arivle pisze...

Nie mogę ci polecić żadnej konkretnej odżywki w spray'u, ale to zależy czego potrzebujesz. Możesz celować w odżywki z łatwo zmywalnymi silikonami, dla dociążenia i zminimalizowania puchu, albo też jakąś silnie nawilżającą. Możesz zrobić sama z żelem lnianym rozpuszczonym w wodzie. Co do olejku rycynowego, moje włosy go lubią, mimo ciężkiej konsystencji. Możesz spróbować, ale taką maseczkę stosuj przed myciem. Nie dowiesz się jak działa na twoje włosy, póki nie spróbujesz!
pozdrawiam,

Prześlij komentarz